Zobacz profil

TECHSPRESSO.CAFE: starsi pracownicy nieocenieni podczas walki z cyberatakami, jak ubezpieczyć się od nękania w internecie, Amazon oferuje własne testy na COVID-19

TECHSPRESSO.CAFE: starsi pracownicy nieocenieni podczas walki z cyberatakami, jak ubezpieczyć się od nękania w internecie, Amazon oferuje własne testy na COVID-19
Stworzone przez Gosia Fraser • Wydanie #23 • Zobacz online
Witajcie we wtorkowym TECHSPRESSO!
Świat cyfrowy to źródło wielu przyjemności, ale także cierpień - o tym, że dzięki postępującej cyfryzacji zanikają umiejętności, które niegdyś decydowały o tym, czy poradzimy sobie w terenie - np. czytanie tradycyjnych map - nie trzeba dziś już nikogo przekonywać.
Kwalifikacje nabyte przed erą cyfrową w czasie jej najbardziej gwałtownego rozwoju mogą być niesłychanie przydatne - mam nadzieję, że jeden z dzisiejszych newsów przekona do tego niejedną wśród Was osobę, a po lekturze tego wydania zechecie łaskawiej spojrzeć na starszych pracowników w Waszych firmach - szczególnie, jeśli pracujecie w sektorach kluczowych dla bezpieczeństwa (bardzo szeroko rozumianego).
Zapraszam do lektury!

Po pierwsze: starsi pracownicy w firmach są cenniejsi, niż Wam się wydaje. To dzięki nim możecie przetrwać cyberataki bez zatrzymania operacji
Dziś, w dobie postępującej cyfryzacji, w ogłoszeniach rekrutacyjnych dominują wymagania sformułowane w oparciu o umiejętności niezbędne do obsługi najnowszych systemów teleinformatycznych i wirtualnych środowisk, na których opiera się większość procesów m.in. w przemyśle.
Tymczasem - kiedy dwa lata temu norweska firma Norsk Hydro została zaatakowana z użyciem oprogramowania szyfrującego dla okupu, jej szefostwo nie spanikowało i nie zaprzestało produkcji - dlaczego? Bo przestawiono przedsiębiorstwo w ręczny tryb sterowania, możliwy dzięki umiejętnościom starszych pracowników, którzy zgodzili się ratować swojego byłego chlebodawcę w chwili próby, specjalnie na ten czas wracając z emerytury.
To właśnie oni - starsi ludzie, których ageism wycina dziś z wielu firm, są ekspertami, których potrzebuje epoka cyfrowa. To oni mogą uratować sytuację, gdy staje się krytyczna i gdy nikt inny nie ogarnia.
Więcej przeczytasz na ten temat w moim tekście w serwisie Cyberdefence24.
Po drugie: w USA można ubezpieczyć się od nękania i przemocy w internecie. Tak, dobrze przeczytaliście/-łyście
Waffle, jedna z młodych firm branży ubezpieczeniowo-technologicznej, w maju zaczęła oferować nietypowy produkt: ubezpieczenie od szkód psychicznych wywołanych przez nękanie i przemoc w sieci.
Firma oferuje również bardziej klasyczne produkty, przeznaczone dla tych osób, które chcą ubezpieczyć się na wypadek kradzieży tożsamości albo wymuszeń, jakich mogą dopuszczać się wobec nich cyberprzestępcy.
Według szefa Waffle'a Quentina Coolena, oferta startupu stanie się w ciągu pięciu lat standardem - i to nie tylko w USA.
Czy tego rodzaju produkty są potrzebne na rynku?
Ależ oczywiście.
Do tej pory nie mieliśmy/-miałyśmy jak udowodnić np. pracodawcy, że obniżona jakość wykonywanej przez nas pracy to wynik działalności internetowego stalkera (a jako osoba, która sama jest ofiarą tego typu działań, mogę powiedzieć Wam jedno - to potrafi zrobić ogromną krzywdę).
Szkody, które nękanie w internecie może wywołać w naszej psychice, to według wielu osób wciąż wymysł. Nie sądzę, aby sprawę inaczej traktowały organy ścigania - zarówno z powodu natłoku innych spraw i tego, że przestępstwa cyfrowe przeciwko osobom wciąż są słabo rozpoznawane przez prawo, ale i dlatego, że wrażliwość na te kwestie pozostawia jeszcze wiele do życzenia (nie wyobrażam sobie np. takiej sprawy w Polsce, gdzie zgłoszenia stalkingu wciąż są bardzo często wyśmiewane przez policję, twierdzącą iż to nie stalker, a po prostu były partner nie mogący pogodzić się z końcem związku).
Ubezpieczenie od nękania wydaje się tym rozsądniejszym wyborem, im bliżej przyglądam się rozwojowi nowego trendu, jakim są deep fakes - generowane komputerowo obrazy, nagrania wideo czy dźwiękowe, w których przedstawiona osoba mówi rzeczy, których nigdy w rzeczywistości nie powiedziała bądź znajduje się w całkowicie wyreżyserowanej, sfingowanej sytuacji.
Więcej na ten temat przeczytasz w dzienniku “Wall Street Journal”.
Po trzecie: Amazon zaczął sprzedawać w USA własne testy na COVID-19. Kosztują 39,99 USD za zestaw i powinno Was to martwić
Oczywiście, to wygodne - móc zamówić sobie zestaw do samodzielnego wykonania testu PCR do domu, bez recepty i potem odesłać go z powrotem do Amazona, by po 24 godzinach dostać wynik.
Brzmi jak idealna innowacja - z tym, że nie.
Oto internetowy gigant wchodzi - odziany w białe, niewinne szaty - z całą siłą w kolejną dziedzinę naszego życia, jakim jest zdrowie i bardzo prywatne dane na jego temat.
Koncern obiecuje, że testy będą przetwarzane w jego własnych laboratoriach medycznych (!), które były wcześniej wykorzystywane podczas testowania pracowników firmy.
Złudne poczucie bezpieczeństwa, że wszystko zostaje w jednym miejscu?
No właśnie - wszystko zostaje w jednym miejscu, a do Waszych preferencji konsumenckich, danych o tym, jakie czytacie książki, co jecie, gdzie mieszkacie, ile wydajecie i na co dochodzi kolejna informacja - jak często testujecie się na COVID-19, a także… Wasze DNA (w pobranych próbkach).
Słodkiego, wygodnego życia!
Więcej na ten temat przeczytasz w serwisie TechCrunch.
Podobał Ci się ten newsletter? Wesprzyj moją pracę na Patronite.
To wszystko na dziś!
Do przeczytania w środę;
Gosia Fraser
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera?
Gosia Fraser
Stworzone przez Gosia Fraser

TECHSPRESSO.CAFE - najważniejsze informacje ze świata nowych technologii do popołudniowej kawy

Kliknij tutaj, aby anulować subskrypcję.
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Starannie sporządzone przez Gosia Fraser przy użyciu Revue.
Małgorzata Fraser, Fundacja Laboratorium Idei, al. Jana Pawła II 43a/37b, 01-001 Warszawa