TECHSPRESSO.CAFE: kara dla Ikei za szpiegowanie pracowników, Parler ostrzegał FBI przed przemocą na Kapitolu, australijska policja z dostępem do aplikacji COVID-owej mimo zapewnień o prywatności

#10・
29

wydań

Zapisz się na mój newsletter

By subscribing, you agree with Revue’s Warunkami korzystania and Polityką prywatności and understand that TECHSPRESSO.CAFE - najważniejsze informacje ze świata nowych technologii do popołudniowej kawy will receive your email address.

TECHSPRESSO.CAFE: kara dla Ikei za szpiegowanie pracowników, Parler ostrzegał FBI przed przemocą na Kapitolu, australijska policja z dostępem do aplikacji COVID-owej mimo zapewnień o prywatności
Stworzone przez Gosia Fraser • Wydanie #10 • Zobacz online
Witajcie w środowym TECHSPRESSO!
W dniu, w którym w Polsce tematem numer jeden jest niejawne posiedzenie Sejmu ws. cyberataków na polską administrację, nie trzeba chyba nikogo już przekonywać, że sfera cyfrowa ma ogromny wpływ na kwestie polityczne i staje się jednym z najważniejszych czynników, które będą je kształtowały.
Tematyka dzisiejszego wydania zahacza o kwestie cyberpolityki, która ma różne oblicza i nie zamyka się w świadomości zagrożeń osób pracujących “w polityce” względem bezpieczeństwa korzystania z publicznych punktów WiFi.
Co więcej - cyberpolityka dotyczy nas wszystkich, nawet, jeśli kompletnie to ignorujemy.
Zapraszam do lektury!

Po pierwsze: Ikea została ukarana grzywną w wysokości miliona euro za szpiegowanie swoich pracowników we Francji
Proces w tej sprawie toczył się w różnych instancjach francuskiego wymiaru sprawiedliwości od 2012 r.
Jak wykazano podczas postępowania, Ikea w bezprawny sposób pozyskiwała bardzo duże ilości danych zarówno o swoich pracownikach, jak i o klientach, którzy zgłaszali reklamacje.
Szwedzki gigant wyposażenia wnętrz miał uciekać się w swoich działaniach m.in. do takich sposobów, jak pozyskiwanie danych o konkretnych osobach od policji (!), a także zdobywanie ich przez wynajęte do tego celu prywatne firmy z branży bezpieczeństwa oraz prywatnych detektywów.
Wśród informacji, którymi interesowała się Ikea, były m.in. dane dotyczące przynależności pracowników do związków zawodowych i innych stowarzyszeń, a także dane pozwalające udzielić odpowiedzi na pytania np. o to, skąd pracownik jednego z 29 francuskich sklepów Ikea miał pieniądze na zakup nowego samochodu BMW.
Ten koszmarny proceder miał trwać w latach od 2009 do 2012, jednakże - jak wykazano - “rozbudowany system nadzoru” został stworzony niemal dekadę wcześniej przez poprzedniego dyrektora Ikei we Francji Jean-Louis Baillota.
Więcej na ten temat przeczytasz w serwisie Deutsche Welle.
Po drugie: skupiający środowiska skrajnej i alternatywnej prawicy serwis społecznościowy Parler ostrzegał amerykańskie FBI, że może dojść do rozruchów na Kapitolu. Służba, nie wiedzieć dlaczego, zignorowała tę korespondencję
Zapewne większość z Was pamięta wydarzenia z 6 stycznia tego roku, kiedy Kapitol w Waszyngtonie i znajdujące się tam budynki amerykańskiej administracji centralnej zostały sforsowane przez tłum rozwścieczonych zwolenników byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, którzy kwestionowali wynik wyborów niekorzystny dla ich lidera.
Podczas wtorkowego wysłuchania przed jedną z komisji Kongresu, którego celem było wyjaśnienie, jak doszło do tych wydarzeń, ujawniono iż amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) wiedziało o ryzyku, które zmaterializowało się w postaci zamieszek. Skąd? Ostrzegał przed tym serwis społecznościowy Parler, skupiający środowiska skrajnej i alternatywnej prawicy, w tym - uczestników wydarzeń na Kapitolu, którzy wcześniej planowali tam swój rajd.
Parler miał podejmować próby kontaktu z amerykańskimi służbami łącznie ponad 50 razy. FBI jednak ostrzeżenia zignorowało, a dyrektor tej służby Christopher Wray zapytany o to we wtorek wprost przez jednego z polityków reprezentujących Demokratów, miał umniejszać wagę błędu kierowanej przez siebie instytucji argumentując to m.in. … mnogością otrzymywanych komunikatów.
Zastanawiam się w tym miejscu, czy sz. p. Wray miał kiedyś przyjemność zetknąć się z mnogością komunikatów, jaką codziennie w ramach swojej pracy otrzymują dziennikarze i dziennikarki.
Więcej na ten temat przeczytasz w serwisie Gizmodo.
Po trzecie: australijska policja, mimo wcześniejszych zapewnień rządu że do tego nie dojdzie, wykorzystuje dane z aplikacji COVID-owej mającej służyć do śledzenia kontaktów i kontroli nad pandemią
Aplikacja SafeWA została uruchomiona w zachodniej części Australii w drugiej połowie ubiegłego roku. Jej głównym celem było ułatwienie pracy osób odpowiedzialnych za monitorowanie kontaktów społecznych w obliczu pandemii, które z kolei miało pomóc w identyfikowaniu ognisk zakażeń koronawirusem.
SafeWA to oprogramowanie, które chętni do odwiedzenia np. sklepu spożywczego musieli mieć w swoim smartfonie - po to, by “zameldować się” w aplikacji w odpowiedniej lokalizacji i tym samym pozwolić pracownikom służby zdrowia na łatwy kontakt do siebie w razie wykrycia wśród klientów tego sklepu ogniska zakażeń.
Australijska administracja obiecywała obywatelom i obywatelkom, że aplikacja będzie udostępniała dane jedynie pracownikom służby zdrowia i będą wykorzystywane wyłącznie do celów walki z pandemią. Stało się jednak inaczej - bo oto, jak się okazało, z danych gromadzonych przez aplikację korzysta policja.
Policja, która twierdzi, że nic złego nie robi - wszak w słusznej sprawie, po to, by wyśledzić osoby mogące być świadkami w sprawie dotyczącej morderstwa lidera lokalnego gangu motocyklowego. W dodatku, jak poinformowały służby, informacje o takich możliwościach wykorzystania danych z aplikacji miały być wszystkim wiadome od zawsze, tyle, że … zawarte w jej regulaminie w postaci tzw. “drobnego druku”.
To tyle, jeśli chodzi o zaufanie do rządowych aplikacji mobilnych. Swoją drogą - przypominam tekst z Mediaphilii o tym, jak COVID-19 poszerzył skalę rządowej inwigilacji.
Więcej na ten temat przeczytacie w serwisie Gizmodo.
To wszystko na dzisiaj!
Bardzo cieszy mnie rosnąca liczba osób czytających TECHSPRESSO. W związku z jego rosnącą popularnością - newslettery analityczne od dziś będą dostępne jedynie dla Patronów i Matron wspierających Mediaphilię i wszystkie rzeczy wokół niej na Patronite.
Podoba Ci się ten newsletter? Masz ochotę na więcej? Kliknij!
https://patronite.pl/mediaphilia
https://patronite.pl/mediaphilia
Do przeczytania jutro!
Gosia Fraser
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera?
Gosia Fraser
Stworzone przez Gosia Fraser

TECHSPRESSO.CAFE - najważniejsze informacje ze świata nowych technologii do popołudniowej kawy

Kliknij tutaj, aby anulować subskrypcję.
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Starannie sporządzone przez Gosia Fraser przy użyciu Revue.
Małgorzata Fraser, Fundacja Laboratorium Idei, al. Jana Pawła II 43a/37b, 01-001 Warszawa