Zobacz profil

TECHSPRESSO.CAFE: Google opóźnia rezygnację z plików cookies o ponad rok, głównym źródłem dochodu Korei Północnej są cyberataki, postpandemiczny reset rodzi kolejne teorie spiskowe

TECHSPRESSO.CAFE: Google opóźnia rezygnację z plików cookies o ponad rok, głównym źródłem dochodu Korei Północnej są cyberataki, postpandemiczny reset rodzi kolejne teorie spiskowe
Stworzone przez Gosia Fraser • Wydanie #16 • Zobacz online
Witajcie w czwartkowym TECHSPRESSO!
Nikt chyba nie wierzy już dawno w to, że surfując po internecie mamy jakąkolwiek prywatność - aby ją mieć, trzeba zadbać o nią samodzielnie.
Dzisiejszy newsletter to przede wszystkim związany z tą tematyką właśnie news, który podaję Wam na gorąco - najpewniej jako pierwsza, lub jedna z pierwszych w Polsce. Dlatego wybaczcie, dziś - bez zbędnych słów wstępniaka - zapraszam do lektury!

Po pierwsze: Google kilkanaście minut temu ogłosiło, że zrezygnuje z wykorzystywania śledzących nas zewnętrznych plików cookies (ciasteczek) dopiero w końcu 2023 r. Pierwotnie plan zakładał odejście od ich wykorzystania w przeglądarce Chrome na początku 2022 r.
Google od dawna było krytykowane przez osoby zajmujące się ochroną praw obywatelskich i wolności w internecie za szerokie wykorzystanie technologii śledzących na potrzeby reklamy.
Właśnie dlatego koncern stworzył tzw. Privacy Sandbox - rozwiązanie, którego celem jest umożlwienie reklamodawcom targetowania reklam w sposób bardziej etyczny i mniej inwazyjny, niż to miało miejsce do tej pory.
Częścią realizacji planu związanego z Privacy Sanbox miało być dla Google'a odejście od wykorzystania tzw. zewnętrznych plików cookies - popularnych ciasteczek śledzących, które pozwalają na bardzo dokładne gromadzenie informacji na nasz temat i są wykorzystywane w przeglądarkach internetowych (m.in. wiodącej na rynku przeglądarce Chrome, której Google jest wydawcą).
Pierwotnie Google miało zrezygnować z third-party cookies w początku 2022 roku. Dziś jednak koncern poinformował, że opóźnia realizację swojej zapowiedzi na koniec 2023 r., po to, aby wydawcy, biznes reklamowy oraz regulatorzy mieli więcej czasu na dostosowanie się do tak radykalnej zmiany.
Co kryje się za tą decyzją?
Kolejne kłopoty giganta, którego decyzja o wycofaniu third-party cookies z reklamowej gry przyciągnęła uwagę organów antytrustowych jako działanie, które może ograniczać konkurencję i wzmacniać dominację Google'a na rynku reklamy internetowej.
Google jest bez wątpienia hegemonem technologii reklamy cyfrowej, obawy są zatem uzasadnione. Konkurencja, odcięta od dotychczas używanego narzędzia, będzie miała spory problem, aby poradzić sobie w nowej rzeczywistości.
Jak zawsze zatem, nie chodzi o dobro użytkowników i użytkowniczek usług cyfrowych, choć uzasadnianie swoich decyzji biznesowych troską o prywatność jest w modzie.
Więcej na ten temat przeczytacie na blogu firmowym Google'a.
Po drugie: głównym źródłem finansowania Korei Północnej są cyberataki prowadzone na zlecenie reżimu Kim-Dzong-Una
Zdziwieni?
Ja ani trochę.
Kraj obłożony międzynarodowymi sankcjami, zacofany gospodarczo i wysunięty na marginalne peryferia globalnej wioski (na własne życzenie) musi sobie jakoś radzić.
Cyberataki realizowane na zlecenie Korei Północnej od 2017 r. zwiększyły swoją skalę i częstotliwość o 300 proc.
Cele cyberprzestępców działających w grupach APT na zlecenie reżimu znalazły się do tej pory już w 30 krajach. To przede wszystkim sektor energetyczny, finansowy, administracja publiczna, a także branża telekomunikacyjna.
Od ubiegłego roku celem północno-koreańskich działań cyberprzestępczych była również Polska.
Kogo zaatakowano?
Nie wiadomo, nasze państwo nas o tym nie informuje (miejmy jednak nadzieję, że samo wie, co się wydarzyło).
Według niektórych ekspertów, Korea Północna na cyberatakach może zarabiać nawet miliard dolarów rocznie.
Więcej na ten temat przeczytasz na blogu firmy Venafi zajmującej się cyberbezpieczeństwem.
Po trzecie: postpandemiczny Wielki Reset zaproponowany przez księcia Walii na Forum Ekonomicznym w Davos w 2020 r. stał się wylęgarnią dla nowych teorii spiskowych
Słuszna idea wzywająca do globalnego resetu gospodarczego i społecznego i ruszenia z pewnymi sprawami “na nowo” po pandemii, jaką w Davos ogłosił książę Karol, stała się pożywką dla rozmaitej maści spiskowców doszukujących się we wszystkim drugiego dna.
Nic nowego - internet przyzwyczaił nas, że teorie spiskowe są. Z reguły traktujemy je jako raczej anegdotyczny element cyfrowej rzeczywistości, ale przypadek ruchu QAnon, Pizza Gate i innych konspiracyjnych “dowodów na istnienie” niestworzonych rzeczy dowodzi, że nawet najbardziej absurdalnie brzmiące tezy mogą zostać potraktowane całkiem serio i przerodzić się w realną siłę polityczną.
Oczywiście, najpopularniejsze teorie spiskowe wokół idei Globalnego Resetu dotyczą rzekomego wyreżyserowania pandemii przez światowe elity, które jakoby potrzebowały COVID-19, by potem przeforsować swoje inaczej nierealne idee gospodarczo-społeczne, takie jak np. dekarbonizacja.
Dlaczego to groźne?
Bo, jak w przypadku zwolenników teorii antyszczepionkowych, zagraża zdrowiu publicznemu i naszej zbiorowej pomyślności nie tylko za naszego życia, ale także za życia tych, którzy i które przyjdą po nas (a wiem, że większość z Was jednak chce mieć dzieci lub już je ma).
Dla przyszłych pokoleń kwestie takie, jak katastrofa klimatyczna czy możliwe kolejne pandemie zagrażające zdrowiu publicznemu na globalną skalę to nie będzie śmieszny żart z internetu, a smutna rzeczywistość.
Więcej na ten temat przeczytasz w analizie serwisu BBC.
https://patronite.pl/mediaphilia
https://patronite.pl/mediaphilia
To wszystko na dziś!
Do przeczytania w piątek;
Gosia Fraser
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera?
Gosia Fraser
Stworzone przez Gosia Fraser

TECHSPRESSO.CAFE - najważniejsze informacje ze świata nowych technologii do popołudniowej kawy

Kliknij tutaj, aby anulować subskrypcję.
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Starannie sporządzone przez Gosia Fraser przy użyciu Revue.
Małgorzata Fraser, Fundacja Laboratorium Idei, al. Jana Pawła II 43a/37b, 01-001 Warszawa