Zobacz profil

Pusta pierwsza strona - Newsletter Sebastiana Matyszczaka

Newsletter Sebastiana Matyszczaka
Dzień dobry!
Mam nadzieję, że Święta Wielkanocne zostały zakończone przez Ciebie z tarczą, a nie na tarczy i powoli wracasz do rzeczywistości po beztroskim odpoczynku. To właśnie Wielkanoc spowodowała, że biuletyn zaplanowany na ten tydzień, zamiast w poniedziałek, trafia do Twojej skrzynki we wtorek. Tak, on też chciał mieć wolne.
Ale co się odwlecze…
W najnowszym wydaniu newslettera znajdziesz sporo informacji o Substacku, Spotify, Medium, Twitterze i The Economist. A wszystko to w kontekście mediów. Nie brakuje w nim ciekawostek, spostrzeżeń, opinii, dobrych i złych wiadomości dla mediów. Niestety, ewolucja czasami bywa jak rewolucja i zjada własne dzieci.
Mimo wszystko, miłej lektury.
Sebastian Matyszczak

Wielkie liczby Substacka
Substack to amerykańska platforma służąca do prowadzenia newsletterów i zarabiania na nich. Jego twórcy zebrali od inwestorów 65 mln dol. i chcą zainwestować w rozwój serwisu, który został wyceniony na około 650 mln dol.
Ogromne kwoty, choć może w świetle historii amerykańskich przejęć Instagrama i WhatsAppa przez Facebooka (odpowiednio za 1 mld dol. i ok. 20 mld dol.) czy LinkedIna przez Microsoft (26 mld dol.) nie robią tak dużego wrażenia. Warto zwrócić jednak na nie uwagę z innego powodu.
Co to może oznaczać? Nie tak dawno wydawało się, że newslettery mogą przynieść wiele korzyści dziennikarstwu i razem z podcastami stworzyć obszar, w którym media będą mogły zarabiać, łatając dziury w budżetach spowodowane niestabilnością w związku z przemianami w cyfrowym świecie i tracących na znaczeniu wydaniach papierowych gazet. Teraz okazuje się, że coraz więcej osób tworzy swoje audycje, a zza Oceanu nadciąga trend, w ramach którego dziennikarze porzucają pracę w redakcjach, aby rozwijać płatne newslettery i utrzymywać się dzięki finansowaniu społecznościowym.
Jeśli fundusze inwestycyjne hojnie wesprą takie projekty, jak Substack, niewykluczone, że wielki kawałek i tego tortu znowu trafi do big techów, które coraz częściej rywalizują o pieniądze z tradycyjnymi mediami.
Substack raising $65 million in venture capital amid newsletter boom - Axios
Newsletter platform Substack raises $65 mln in Andreessen Horowitz-led funding round | Reuters
Pod płaszczykiem naprawienia czegoś, można sporo zepsuć. To uniwersalna prawda, która może być zastosowana praktycznie w każdej branży. Nie tylko w mediach. Pozostając jednak w tej sferze, warto przeczytać artykuł w The Fix, w którym przedstawiono na przykładzie serwisu Medium założonego w 2012 roku przez Evana Williamsa (współtwórcę Twittera i Bloggera - platformy blogowej kupionej w 2003 roku przez Google'a) jak bardzo firmy technologiczne nie są w stanie uratować dziennikarstwa. Choć próbowały i próbują.
Medium is yet another example of why tech companies won’t save journalism - The Fix
Choć autor powiesił psy na Medium, można znaleźć na tej platformie sporo ciekawych treści związanych z dziennikarstwem. Obiecuję zebrać subiektywną listę takich źródeł i opublikować ją w kolejnym biuletynie.
Konwersacje na Twitterze w służbie redakcjom
Sporo negatywnych rzeczy można powiedzieć też o Twitterze. Myślę, że nieporównywalnie więcej niż o Medium, ale nie o tym dzisiaj. Dzisiaj będą pochwały pod adresem tego serwisu. A dokładniej pozytywne przykłady tego, jak redakcje wykorzystują nowe ustawienia konwersacji w tym medium społecznościowym.
Na stronie media.twitter.com można znaleźć artykuł (link poniżej), w którym zebrano przykłady tego, w jaki sposób Reuters, “Meet the Press” i Axios wykorzystują te opcje. A chodzi o to, że w ramach nowych ustawień można wskazać, kto może odpowiedzieć na tweeta. Są to następujące kategorie:
  • wszyscy (ustawienia domyślne),
  • osoby, które obserwujesz,
  • osoby, które zostały oznaczone w tweecie.
Daje to większą kontrolę nad potokiem odpowiedzi, które często zamieniały się w ściek pełen hejtu i braku jakiejkolwiek merytoryki.
Co to daje redakcjom? Wiele możliwości. Dzięki zawężeniu grupy osób mogących udzielić odpowiedzi, można zapanować nad tym, kto, co i na jaki temat pisze. A w przypadku gdy zaprosimy do dyskusji ciekawą osobę (np. eksperta albo kogoś z redakcji) możemy w ten sposób przeprowadzić serię Q&A bądź wywiad. Ciekawe, prawda?
How newsrooms are using Twitter Conversation Settings
Spotify idzie w... audio
Tak, wiem. Głupi tytuł tej części biuletynu, bo niby w co ma iść Spotify - serwis do streamingu muzyki oraz biblioteka podcastów? A jednak można bardziej. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele szwedzkiego startupu zakomunikowali, że kupili Betty Labs, twórców Locker Rooma - aplikacji, która pozwala na prowadzenie rozmów audio na żywo. W kontekście podcastów to świetna rzecz. A przynajmniej na taką się zapowiada.
Co to może dać? Spotify chce być liderem na rynku serwisów podcastowych i właściwie już nim jest, choć na tym nie zamierza poprzestać. Muzyka nie jest już od dawna jedyną gałęzią rozwoju tego startupu. A podcasty to rozmowy. Nagrywane wcześniej. Jednak co by się stało, gdyby można je było tworzyć na żywo, a dodatkowo angażować społeczność i pozwalać im je współtworzyć? Sky is the limit, jak mawiają amerykańscy coachowie.
Twórcy i fani prosili o formaty na żywo w Spotify i cieszymy się, że wkrótce udostępnimy je setkom milionów słuchaczy i milionom twórców na naszej platformie. Świat już zwraca się do nas po muzykę, podcasty i inne unikalne doznania dźwiękowe, a to nowe doświadczenie audio na żywo jest potężnym uzupełnieniem dotychczasowych funkcjonalności, które rozszerzy naszą ofertę - powiedział Gustav Söderström, Chief Research & Development Officer w Spotify.
Sporo zamieszania robi się także wokół Clubhouse, a więc serwisu społecznościowego, który jest oparty wyłącznie o rozmowy. Żadnego pisania, żadnego wideo. Żadnych prywatnych wiadomości. Tylko audio. Pisałem o nim szeroko w piątym wydaniu mojego newslettera.
Jeśli masz ochotę sprawdzić, jak działa Clubhouse, mam jeszcze kilka zaproszeń. Do serwisu można się dostać wyłącznie poprzez zaproszenia. I wyłącznie poprzez iPhone'a lub iPada (wkrótce ma się to zmienić). Zaproszenia są wysyłane na numer telefonu. Jeśli jesteś zainteresowana/zainteresowany, to skontaktuj się ze mną, odpowiadając na tego maila bądź daj znać na LinkedInie, Twitterze lub Facebooku (linki do profili na końcu).
Spotify Acquires Locker Room and Announces Plans for a New Live Audio Experience — Spotify
Pusta pierwsza strona Northeast News Kansas City
Kilkanaście dni temu redaktorzy Northeast News Kansas City wydrukowali wydanie gazety z pustą pierwszą stroną. Widoczna była tylko winieta.
Jeśli wydrukujemy pustą stronę frontową bez wiadomości, ludzie zobaczą, jak to będzie, kiedy nas nie zabraknie - powiedział wydawca i współwłaściciel gazety Michael Bushnell.
Dlaczego miałoby zabraknąć Northeast News Kansas City? Odpowiedź na to pytanie znalazłem w The Washington Post, w którym trafiłem na artykuł o inicjatywie pracowników gazety z Kansas.
To nie był błąd drukowania, zapewnili zdezorientowanych czytelników, którzy dzwonili i wysyłali e-mail do swojego newsroomu. Podobnie jak wiele innych lokalnych redakcji, Northeast News stracił przychody z reklam w trakcie pandemii koronawirusa w bezprecedensowym tempie. Tak więc sześcioosobowy personel wydrukował pierwszą stronę pustą. Był to znak ostrzegawczy dla społeczności, pokazujący czego się dowiedzą, jeśli gazeta przestanie się ukazywać.
Kansas City’s Northeast News sends warning with blank front page - The Washington Post
Jeszcze gorsze wiadomości docierają ze stanu Michigan. Tygodnik Upper Peninsula z Munising przestanie istnieć po 125 latach. To ogrom historii nie tylko regionu, który opisywali przez dwa wieki dziennikarze, ale także ogrom historii samego dziennikarstwa i mediów w Stanach Zjednoczonych.
Zniknięcie z rynku kolejnej gazety powoduje powiększanie się pustyni wiadomości w USA. Statyki są porażające. Od 2004 roku Ameryka straciła 1 800 gazet.
“The United States has lost almost 1,800 papers since 2004, including more than 60 dailies and 1,700 weeklies. Roughly half of the remaining 7,112 in the country – 1,283 dailies and 5,829 weeklies – are located in small and rural communities. The vast majority – around 5,500 – have a circulation of less than 15,000” - czytam na usnewsdeserts.com.
Jaki jest kolejna przyczyna złej sytuacji Upper Peninsula Newspaper? Brakuje personelu. Zwiększenie zasiłków dla bezrobotnych w związku ze zwalczaniem pandemii koronawirusa przyczyniło się do problemów z rekrutacją. Brakuje rąk do pracy.
Potrzebuję grafików. Potrzebuję pisarzy. Potrzebuję sprzedawców. To cała gama - powiedział dla The Daily Minning Gazette Willie Peterson, współwłaściciel gazety.
Upper Peninsula newspaper folding after 125 years
Zawstydzające początki "The Economist"
Na koniec zostańmy przy prasie, ale przenieśmy się do Wielkiej Brytanii. Polecam lekturę artykułu Zawstydzające początki tygodnika „The Economist”, który ukazał się w Obserwatorze Finansowym. Jego autorem jest Aleksander Piński. A właściwie jest on autorem recenzji książki “Liberalism at Large: The World According to the Economist” autorstwa Alexandra Zevina.
To lektura otwierająca oczy, prezentująca wstydliwą przeszłość najważniejszego tygodnika ekonomicznego świata, ogromną siłę opiniotwórczości i opis czasów, w których przyszło mu istnieć oraz być rozwijanym.
Na zachętę dwa cytaty:
Najpopularniejsze obecnie ekonomiczne pismo świata – brytyjski magazyn „The Economist” – w początkach swojego istnienia protestowało przeciwko ustawowemu ograniczaniu liczby godzin pracy dzieci do dwunastu godzin dziennie. Tygodnik oburzał się na darmową edukację dla ubogich, nawet jeżeli finansowali ją filantropi.
Redaktorom pisma nie podobał się bojkot produktów wytwarzanych przez niewolników, a nawet kupowanie przez brytyjski rząd jedzenia umierającym z głodu Irlandczykom. Opisuje to Alexander Zevin w książce „Liberalism at Large: The World According to the Economist” („Liberalizm na wolności: świat według tygodnika «The Economist»”).
Zawstydzające początki tygodnika "The Economist" | Obserwator Finansowy: ekonomia, debata, Polska, świat
Koniec
Jeśli spotykamy się w tym miejscu, to znaczy, że masz za sobą lekturę całego wydania biuletynu i bardzo się z tego powodu cieszę. Daj mi znać, co myślisz na jego temat. Czy któreś zagadnienie szczególnie Cię zainteresowało? A może powinienem zgłębić zagadnienia w nim opisane?
Pisz śmiało, odpowiadając na tego maila. Pamiętaj też, że jestem dostępny w mediach społecznościowych, gdzie również chętnie odpowiem na Twoje pytania: LinkedIn, Twitter, Facebook.
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera? Tak Nie
Sebastian Matyszczak
Sebastian Matyszczak @smatyszczak

Opisuję, jak media ewoluują w cyfrowym świecie i z jakimi wyzwaniami się mierzą. Co wtorek w Twojej skrzynce.

Kliknij tutaj, aby anulować subskrypcję.
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Created with Revue by Twitter.