Zobacz profil

Co ma wspólnego wolność mediów z byciem "u siebie"?

Bastian Lab Newsletter
Dzień dobry!
Czy wiesz, że 3 maja przypada Światowy Dzień Wolności Prasy? W tym biuletynie przybliżam w skrócie jego historię. Warto się z nią zapoznać i pomyśleć o tym, co wolna prasa daje. A daje nie tylko rzetelne informacje. Oj, nie tylko.
Będzie też o “byciu u siebie”. Lubisz to uczucie, prawda? A dlaczego Twoje medium częściowo jest “u innych”? Musi? Nie zawsze. A jednak nawet wtedy jest “u innych”. Coraz częściej się to zmienia. Ale zmiana świadomości to długa droga. A zrobienie kroku dalej jest często jeszcze trudniejsze. Ci, którzy go zrobili, mówią, że warto. A ja uważam, że warto ich posłuchać, by wyciągnąć własne wnioski.
Miłej lektury,
Sebastian Matyszczak

Światowy Dzień Wolności Prasy
3 maja przypada Światowy Dzień Wolności Prasy. Święto zostało ustanowione 20 grudnia 1993 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ na wniosek UNESCO. W ostatnich latach #WorldPressFreedomDay powinno zyskiwać na znaczeniu ze względu na nasilające się ataki na dziennikarzy, wolność słowa i niezależność mediów.
Warto pamiętać jednak również o wydarzeniu mającym miejsce 3 maja 1991 roku w Windhuk w Namibii. Podpisano wtedy tzw. Deklarację z Windhoek. Dotyczyła ona Promowania Niezależnej i Pluralistycznej Prasy Afrykańskiej". Powstała w konsekwencji zorganizowania przez UNESCO i Organizację Narodów Zjednoczonych seminarium w tej sprawie.
O tym, jak ważną rolę przywiązywano wówczas do tej deklaracji, świadczy powoływanie się na artykuł 19. Powszechnej deklaracji praw człowieka, który mówi: “Każdy człowiek ma prawo do wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice”.
Bez wolnych mediów nie ma wolnego społeczeństwa. Bez wolnych mediów nie ma prawdziwej demokracji.
Europejscy wydawcy prasy świętują Światowy Dzień Wolności Prasy – Izba Wydawców Prasy
Przy okazji #WorldPressFreedomDay zachęcam do przeczytania poprzedniego wydania biuletynu, w którym napisałem o Indeksie Wolności Prasy. Polska znalazła się na 66. miejscu. W ostatnich latach regularnie spadamy w tej klasyfikacji.
Dziennikarstwo najlepszą szczepionką | Revue
Media syntetyczne
Wolności, demokracji, a także zaufaniu do dziennikarstwa coraz częściej szkodzą nowe technologie. Ale nie wszystkie, bo część z nich daje nadzieję na przetrwanie mediów, choć w zmienionej formie. Mimo tego na przestrzeni ostatnich lat pojawiło się wiele zagrożeń, których media stały się niejako ofiarą bądź polem bitwy.
Jednym z takich zagrożeń są media syntetyczne. Modele oparte na sztucznej inteligencji są w tym przypadku zaprzęgnięte do wytworzenia realistycznych zamienników tekstów, obrazów, materiałów wideo i danych, które następnie mogą zostać wykorzystane do oszustw. To w konsekwencji może doprowadzić do szerzenia dezinformacji.
W październiku 2019 roku ciekawy artykuł wprowadzający w ten temat napisała Aldana Vales, która pracowała wówczas dla Wall Street Journal:
AI-based models can now produce and manipulate audiovisuals with an extremely realistic outcome. The result of this process is a new category of images, text, audio, videos, and data generated by algorithms called synthetic media. It is possible to generate faces and places that don’t exist and even create a digital voice avatar that mimics human speech.
Epoka deep fake
Jako kontynuację tego tematu polecam raport przygotowany przez Sentinel, który traktuje właśnie o deep fake'ach. To 90 stron lektury, której warto poświęcić czas. Ja jestem właśnie w trakcie czytania i z czystym sumieniem mogę ją polecić.
Since 2019, the number of deepfakes online has grown from 14,678 to 145,227, a staggering growth of ~900% YOY. The majority of these are on popular social media platforms and between them have amassed close to 6B views.
DEEPFAKES 2020: THE TIPPING POINT
Giganci zainwestują w lokalne dziennikarstwo
Substack ogłosił niedawno uruchomienie programu Substack Local. W jego ramach chce zachęcić lokalnych dziennikarzy do tworzenia biuletynów na tej platformie. W zamian zaoferuje m.in. ubezpieczenie zdrowotne, opiekę mentorską, no i oczywiście gwarancję zarobków. Pomniejszoną o prowizję. Zgłoszenia były przyjmowane do 29 kwietnia. O wyborze zwycięzców w tym naborze zdecyduje komisja.
W minionym tygodniu także Facebook ogłosił kolejne transfery gotówki z przeznaczeniem dla dziennikarzy lokalnych. Mowa nie o 1 mln dol., jak w przypadku Substack Local, ale o 5 mln dol. Tutaj także chodzi o newslettery.
Mogłoby się wydawać, że 5 mln dol. to dużo i w skali zarobków czy chociażby perspektyw rozwoju finansowego dla lokalnych mediów na świecie to dużo. Warto spojrzeć w tym kontekście na wyniki finansowa Facebooka za I kw. 2021 roku. Podał je kilka dni temu chociażby bankier.pl za PAP Biznes:
Przychody Facebooka w pierwszym kwartale 2021 roku wzrosły o 48 proc., do 26,17 mld USD. Zysk netto Facebooka zwiększył się o 94 proc., do 9,5 mld USD.
Próba ocieplania wizerunku przez Facebooka czy Google'a w kontekście ich kiepskiej reputacji w świecie mediów a próby ratowania dziennikarstwa, do zniszczenia którego w pewnym sensie giganci technologiczni dołożyli całkiem sporą cegiełkę, to zupełnie dwie różne sprawy. Wielu pewnie da się nabrać. Nie po raz pierwszy. Ale dziennikarze nie powinni się już nabierać.
W dzisiejszych czasach mediom jest niezwykle trudno przetrwać. Szczególnie lokalnym. W wielu krajach świata. Ale kolejna próba uzależnienia ich od siebie przez cyfrowych gigantów może być katastrofalna w skutkach.
Chęć przyciągnięcia dziennikarzy do platform społecznościowych jak Substack czy Facebook, to próba “wyrwania” dziennikarzy z redakcji. I to nie po godzinach, ale przyciągnięcie ich do siebie na pełen etat. Największe szanse na zbudowanie wokół siebie społeczności w sferze biuletynów tworzonych w czasie, kiedy mogliby pracować w redakcjach, mają najgłośniejsze nazwiska. A często one są magnesami właśnie dla mediów. Czy zatem Substackowi i Facebookowi zależy na ratowaniu dziennikarstwa? Czy raczej na tworzeniu go “u siebie” kosztem redakcji mediów, które znamy dzisiaj?
Facebook to pay $5 mln to local journalists in newsletter push | Reuters
What Substack Is Really Doing to the Media
Transformacja cyfrowa: "jak", a nie "czy"
Modele biznesowe i treściowe mediów zmieniają się i będą ewoluować w kolejnych latach. Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Coraz częściej i coraz odważniej mówi się o tym, że nie w kierunku wielkich platform jak Google, Facebook, Twitter i tym podobne, ale we własne - niezależne, kontrolowane przez siebie miejsca w sieci. Na warunkach, których nie dyktuje ktoś, kto siedzi na drugim końcu świata i nie ma z nim bezpośredniego kontaktu. A czasami nawet na pośredni trzeba czekać tygodniami o ile nie miesiącami.
Dziennikarze i media bardzo cenią sobie niezależność. Ale w kwestii transformacji cyfrowej wybrano przed laty… zależność. Od big techów. Bo łatwiej. Bo szybciej. Bo tam już wszystko jest gotowe. Wystarczy kliknąć. Teraz zaczyna odbijać się to czkawką.
O tym, jak się zmieniać i jak to robią inni, dlaczego warto i od kogo się uczyć, opowiedzieli kilka dni temu w podcaście “Brand Book” Sylwia Czubkowska, Karolina Hytrek-Prosiecka oraz Jarosław Kuźniar. Ta trójka kilka lat temu porzuciła dotychczasowe myślenie o mediach. Jak myślą teraz? Warto posłuchać.
Transformacja mediów - Voice House
PS Zauważ, że podlinkowałem do strony, a nie do aplikacji podcastowej zewnętrznego dostawcy. Taka strona jest właśnie przykładem świadomego budowania społeczności “u siebie”, a nie “u innych”. Oczywiście, można i tu, i tu. Ale nie powinno się “tylko tam”. Warto o tym pamiętać, rozwijając się we współczesnym świecie mediów.
Koniec
To już wszystko na dziś. Z podsumowania tygodnia wyszedł tematyczny biuletyn poświęcony niezależności mediów na kilku płaszczyznach. Mam nadzieję, że i taki zestaw informacji o ewolucji mediów warto czasem przeczytać.
Został wzbogacony o materiały podrzucone przez Was - Subskrybentów mojego newslettera. Dziękuję za wszystkie linki. To one skłoniły mnie do tego, aby tym razem zawęzić temat. Uważam, że nie wyszło źle. A co Ty o tym sądzisz? Daj znać na LinkedInieTwitterze lub Facebooku albo odpowiedz na tego maila i daj znać.
Udanego tygodnia!
Sebastian Matyszczak
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera? Tak Nie
Sebastian Matyszczak
Sebastian Matyszczak @smatyszczak

Opisuję, jak media ewoluują w cyfrowym świecie i z jakimi wyzwaniami się mierzą.

Kliknij tutaj, aby anulować subskrypcję.
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Created with Revue by Twitter.