Zobacz profil

Dlaczego NIE marzę by wystąpić na TED? - Przez Próg #2

Dlaczego NIE marzę by wystąpić na TED? - Przez Próg #2
Stworzone przez Michał Kasprzyk • Wydanie #2 • Zobacz online
“Moim marzeniem jest przemówienie na TEDzie”.
“Chciałabym kiedyś wystąpić na TED”.
Przeszło Wam kiedyś przez myśl coś takiego? Albo słyszeliście takie zdanie z ust kogoś innego?
Ja słyszałem wielokrotnie. Przez 5 lat organizowałem we Wrocławiu TEDxa.
Wiem, że dla wielu osób różnica między TED a TEDxem jest niejasna, więc krótki akapit wyjaśnienia. TED to konferencja, która powstała w latach 80-tych i od niej się zaczęło. To również największa i flagowa konferencja organizowana w ramach ruchu, który promuje “Pomysły Warte Rozpowszechniania”. Odbywa się co roku w Kanadzie (kiedyś w USA), trwa 4 dni, w trakcie których występuje około setki mówców i mówczyń, a na widowni zasiada około 1,5 tysiąca osób. TEDx to lokalna edycja tej konferencji. Ten “x” znaczy “niezależnie zorganizowane wydarzenie TED”. Niezależnie, bo TED udziela licencji zainteresowanym osobom, daje know-how i zestaw zasad, a poza tym nie przykłada ręki do organizacji. Każdy TEDx (o innej nazwie) to też w większości przypadków inny zestaw organizatorów, nawet jeśli są w tym samym mieście. Można powiedzieć, że to bardziej ruch społeczny, bo TEDxów na całym świecie odbywają się tysiące rocznie. W 2016 sprawdzałem to - odbywało się wtedy średnio 8 wydarzeń dziennie!
No i ja takiego TEDxa, a konkretniej TEDxWroclaw, organizowałem. I dużo ludzi mi mówiło o swoich marzeniach wystąpienia na tym dużym TEDzie. Ten temat pojawiał się dość często w rozmowach ze znajomymi, klientami, mówcami, uczestnikami.
A ja nie marzę o wystąpieniu na TEDzie.
I oczywiście już spieszę z wyjaśnieniami.
Samo wystąpienie na TED to olbrzymi prestiż. Zaszczyt! Daje bardzo dużo dla marki osobistej mówcy. Naukowcy mogą zyskać więcej szacunku, przedsiębiorcy klientów, społecznicy wsparcia. Już nie wspominając o tym, że idea, o której się opowie, zyska rozgłos i dowie się o niej dużo nowych osób. Jest mnóstwo plusów. I ja wcale nie mówię, że bym ich nie chciał. Wręcz przeciwnie - byłyby dla mnie dużym kopniakiem rozwojowym. Zajmuję się wystąpieniami publicznymi, więc takie wystąpienie dałoby mi niesamowite wzmocnienie marki trenera przemawiania. Nie mógłbym się pewnie opędzić od klientów ;-)
Ale temat jest głębszy niż się wydaje.
Kiedy organizowałem TEDxa, mówców pozyskiwaliśmy z kilku źródeł. Większość wyszukiwaliśmy i zapraszaliśmy sami. Część było nam poleconych przez uczestników, innych mówców lub znajomych. Natomiast pośród osób, które ostatecznie trafiały na naszą scenę był bardzo mały procent osób, które zgłosiły się do nas osobiście. I to nie dlatego, że takich zgłoszeń mieliśmy mało. Nie, zgłoszeń było właśnie bardzo dużo. Ale rzadko kiedy je akceptowaliśmy. Dlaczego? Powodów było kilka (jak chcecie znać ich więcej to napiszcie do mnie), ale najważniejszy z nich był taki:
Zacznę od przykładu (który się powtórzył kilka razy). Zgłaszała się do mnie osoba, pisząc entuzjastycznie, że ma super pomysł na przemówienie, bo była w Azji i jeździła tam autostopem i było super. Spoko. Kilka tygodni czy miesięcy jazdy autostopem w obcej kulturze może być doświadczeniem, które dużo zmienia w życiu. Więc zadawałem wtedy pytanie “To czego się w tej podróży nauczyłeś?”. Często odpowiedzi nie było żadnej, ale zazwyczaj była taka, żeby się nie bać podążać za swoimi marzeniami. I ok, zgadzam się z tym, ale jako osoba decydująca o tym, kto trafi do puli 15 mówców, którzy wystąpią na moim TEDxie, robię też trochę researchu tematów. No i jak wpiszecie na YouTubie “follow your dreams tedx”… A zresztą kliknijcie tutaj. A jak usuniecie “tedx”, to znajdziecie tego jeszcze więcej. Jak ktoś chce podążać za marzeniami, to ma mnóstwo inspiracji dostępnych na wyciągnięcie ręki.
Więc jeśli mam do wyboru kogoś, kto chce nawoływać do podążania za swoimi marzeniami na podstawie swojej podróży; kogoś, kto opowiada o tym dlaczego cukier jest zły, z perspektywy naukowej; kogoś, kto mówi o podróżowaniu z tematem; kogoś, kto mówi o seksie, który w Polsce jest niepotrzebnym tabu; kogoś, kto opowiada o tym dlaczego nie trzeba bać się starości… Wiecie o co mi chodzi.
Więc nie każdy, kto zgłasza się, żeby być mówcą na TEDxie, dostaje się na scenę. Ba, w przypadku TEDxWroclaw tych osób było zaledwie kilka.
Czy w przypadku TED jest tak samo? Nie wiem. Na pewno da się zgłosić jako mówca. Jeśli chcecie, to zapraszam tutaj. Ale wiem, że dostać się na scenę tego dużego TEDa jest o wiele, wiele trudniej niż w przypadku jakiegokolwiek lokalnego TEDxa.
To był długi wstęp do odpowiedzi na pytanie z tytułu. Dlaczego więc moim marzeniem nie jest wystąpienie na TEDzie?
Bo mając to całe doświadczenie i wiedzę, czuję respekt przed tą sceną. Dla mnie wystąpienie na TED dla sławy lub rozwinięcia biznesu lub innego analogicznego powodu, jest jak chodzenie na siłownię, żeby robić sobie selfie.
Na TED powinni występować nie ci, którzy o tym marzą, ale ci, którzy rozwijają wyjątkowe pomysły. Takie, które warto rozpowszechniać. Takie, które dadzą wartość globalnej społeczności. Takie, które mają potencjał zmieniania świata na lepsze. Takie, które pokazują wyjątkową perspektywę. Takie, które zawierają niezwykłe historie.
Ja nie marzę o wystąpieniu na TED. Jeśli już, to marzę o tym, żeby na to wystąpienie zasłużyć.
A jakie Ty masz podejście do TED?

TED Talk warty obejrzenia
Skoro już piszę o TED w swoim wstępniaku, to nie omieszkam też podzielić się TED Talkiem. Jakby co, to YouTube pozwala włączyć polskie napisy.
Poniższy TED Talk, choć został wygłoszony w 2014 roku, wydaje mi się szczególnie trafny teraz, bo w pandemii wiele z nas miewa bardzo ciężkie momenty. Andrew Solomon mówi właśnie o nich i ich wpływie na to, kim jesteśmy. Polecam też inne jego przemówienia - o bezgranicznej miłości i o depresji.
To przemówienie jest piękne i ważne. Jest też niestety niełatwe w odbiorze. Andrew jest niesamowitym storytellerem, ale jednak mówi przez 20 minut o rzeczach trudnych, ma dość monotonny głos i nie używa slajdów. Polecam więc zarezerwować sobie ten czas i posłuchać przemówienia z pełną uwagą, bo naprawdę warto.
How the worst moments in our lives make us who we are | Andrew Solomon
How the worst moments in our lives make us who we are | Andrew Solomon
Jak wykorzystać podcast w komunikacji biznesowej?
Podcasty to względna nowość w polskim świecie biznesowym, dlatego chętnie opowiadam o tym na konferencjach i w podcastach. A tak się składa, że akurat świeżo pojawił się nowy odcinek podcastu Opowiedz.to, w którym odpowiadam na pytania Ani i Maćka dotyczące właśnie biznesowego użycia podcastu. Dzięki za zaproszenie! :)
#022 | Jak wykorzystać podcast w komunikacji biznesowej? Rozmowa z Michałem Kasprzykiem | Opowiedz.to
Jak Toyota pokazała ludzką twarz swoim podcastem?
Podcasty są medium bardzo intymnym. Przez to, że wiele osób słucha ich na słuchawkach lub ogólniej rzecz biorąc - w samotności, powoduje, że prowadzący wydaje się być wtedy znacznie bliżej. Prowadzący jest często przez słuchaczy traktowany jak dobry znajomy. Toyota wykorzystała to w swoim podcaście.
How Toyota uses podcasts to reveal its human side - PR Daily
Jak Spielberg opowiada historie dźwiękiem?
Jak dźwięk wpływa na nasz odbiór różnych utworów? Nerdwriter1 w jednym ze swoich video-esejów opowiada o tym w kontekście filmu Monachium Stevena Spielberga.
See With Your Ears: Spielberg And Sound Design
See With Your Ears: Spielberg And Sound Design
Czytanie buduje inteligencję emocjonalną
Czytanie beletrystyki zwiększa inteligencję emocjonalną. Ma to rzeczywiście dużo sensu - dlaczego? O tym artykuł w HBR.
W ostatnim czasie czytam bardzo mało beletrystyki (ostatnio Zew Cthulhu Lovecrafta). Trochę mi tego brakuje, a trochę rekompensuję to historiami w innych formach. Ale może powinienem wrócić do częstszego czytania prozy fikcyjnej?
The Case for Reading Fiction
Jak radzić sobie z byciem w domu?
To pięknie zilustrowany poemat o tym jak trudno jest być teraz zamkniętym w domu, w samotności oraz o tym, jak sobie z tym radzić.
How To Be At Home by Andrea Dorfman - NFB
Ciekawe historie - dlaczego ludzie bali się pomidorów?
Ten tekst to bardziej ciekawostka, ale sam tytuł mnie zaintrygował i na szczęście nie okazał się click-baitem (no może odrobinę). Pomidorów naprawdę się bano. Czemu?
Why the Tomato Was Feared in Europe for More Than 200 Years
Motywy (Tropes)
Moja żona i ja byliśmy niedawno w Łodzi i mieliśmy przyjemność jeść kolację w Anatewce. To żydowska restauracja, która serwuje genialnego śledzia po królewsku z cynamonem. Śledź z cynamonem, tak. Polecam z całego serca. I oczywiście ten opis sam w sobie jest śledziem. Czerwonym.
Red Herring - TV Tropes
Polecam podcast
Reply All jest moim ulubionym podcastem. Jest też pierwszym, którego słuchałem (dzięki za polecenie, Kris!). A ten konkretny odcinek jest… niesamowity! Jest wybitny. Mój kandydat do Ambies (podcastowych Oscarów).
#158 The Case of the Missing Hit - Gimlet | Podcast on Spotify
Na koniec
Dzięki, że doczytałeś/aś do końca! :)
Daj znać, który artykuł/video/podcast dał Ci najwięcej wartości lub najbardziej Cię zaciekawił. Możesz po prostu odpowiedzieć na tego maila ;)
Jeśli newsletter Ci się podobał, przeforwarduj go osobom, które mogą nim być zainteresowane lub prześlij im ten link - z góry dzięki za to!
Daj znać, co mogę poprawić, co rozwinąć, a co usunąć w kolejnych numerach newslettera - chcę, żeby był jak najbardziej wartościowy i jak najprzyjemniejszy w czytaniu.
Pozdrawiam,
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera?
Michał Kasprzyk
Stworzone przez Michał Kasprzyk

Wiedza oraz newsy ze świata opowieści różnorakich. Moją specjalnością są historie opowiadane werbalnie, ale przecież wszystkie mogą nieść ze sobą równie dużo wartości - zarówno dla storytellerów jak i odbiorców. Audio, podcasty, scenopisarstwo, wystąpienia publiczne, storytelling, marketing.

Kliknij tutaj, aby anulować subskrypcję.
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Starannie sporządzone przez Michał Kasprzyk przy użyciu Revue.