Zobacz profil

Autorski raport pandemiczny #9(25.04--01.05.21)

Mateusz Janota
Mateusz Janota
Czy luzowanie wyjdzie nam na zdrowie

4 maja nastąpi I etap długo wyczekiwanego luzowania obostrzeń. Choć liczba zakażeń, zgonów oraz innych kluczowych parametrów epidemicznych się poprawia to ciągle pozostaje pytanie czy skala oraz tempo odmrażania gospodarki oraz znoszenia restrykcji nie jest zbyt szybkie szczególnie, że z wyjątkiem kwestii maseczek jest kompletnie oderwane od jakichkolwiek wskaźników i wydaje mieć w przeważającej mierze charakter polityczny zamiast epidemicznego.
I etap luzowania
https://twitter.com/PremierRP/media
https://twitter.com/PremierRP/media
4 maja powrócą do działalności sklepy budowlane, meblowe oraz handel w Galeriach. Jednocześnie zostaną ponownie otwarte muzea oraz galerie sztuki a nauka dzieci w klasach 1-3 będzie odbywać się w sposób stacjonarny. Ta ostatnia decyzja wydaje się epidemicznie najbardziej ryzykowna i podbije wskaźnik R o co najmniej 0,05-0,1 co oznacza, że za około dwa tygodnie dynamika spadków zakażeń powinna być zdecydowanie niższa ale w związku z relatywnie wysokim poziomem immunizacji społeczeństwa wydaje się, że nie powinien nastąpić istotny wzrost zakażeń. Niestety kolejne etapy luzowania obostrzeń mogą już taki wywołać aczkolwiek w tym momencie wykluczam powrót do średniej tygodniowej liczby zakażeń powyżej 10 tys. przypadków. Jednocześnie ciągle mam wątpliwości czy sytuacja epidemiczna pozwoli na postępowanie zgodnie z zaprezentowanym przez rząd harmonogramem.
Największą słabością rządowego planu luzowania obostrzeń jest brak oparcia tych decyzji o jakiekolwiek wskaźniki zakażeń. Kompletnie do lamusa odszedł podział Polski na strefy zielone, żółte i czerwone. Ponadto wydaje się, że ustawienie decyzji o likwidacji obowiązku maseczek w przestrzeniach otwartych na poziomie 15 zakażeń na 100 tys. mieszkańców jest poważnym błędem biorąc pod uwagę, że w porównaniu do wskaźników używanych jeszcze w zeszłym roku do podziału Polski na strefy wychodzi, że maseczki można zdjąć w czerwonej strefie co w połączeniu ze słabnącą dyscypliną społeczną jest przepisem na powrót na ścieżkę wzrostu zakażeń w II połowie miesiąca/na przełomie maja i czerwca.
Powrót zabiegów planowych
Sytuacja systemu ochrony zdrowia istotnie się poprawia ale należy dostrzec, że ciągle jest wykorzystywane zdecydowanie więcej łóżek w tym niestety również na OIOM w stosunku do szczytu hospitalizacji w ramach II fali zakażeń.
Jednocześnie warto odnotować, że w mijającym tygodniu udało się przywrócić prawie 5 tys. łóżek do leczenia pacjentów niecovidowych a od 4 maja szpitale powrócą do realizacji planowych zabiegów co ma istotne znaczenie dla liczby zgonów nadliczbowych w dłuższej perspektywie.
Natomiast dominacja bardziej zaraźliwej a w konsekwencji bardziej śmiertelnej mutacji brytyjskiej koronawirusa powoduje, że choć liczba aktywnych przypadków szybko spada co ciągle co dziesiąty chory wymaga hospitalizacji a jeden na stu trafia na oddział OIOM.
Sytuacja w powiatach i województwach
W najludniejszych województwach Polski sytuacja szybko się poprawia i pierwsze województwa zbliżają się powoli do poziomu żółtej strefy. Warto odnotować, że mijający tydzień był w pomorskim najlepszy epidemicznie od początku roku. Również różnice w liczbie zakażeń między województwami są zdecydowanie mniejsze niż np. w szczycie III fali.
Sytuacja w wybranych powiatach odzwierciedla sytuacje w najludniejszych województwach oraz kraju ale podkreślić należy, że w Gdańsku oraz Słupsku mijające 7 dni było najlepsze od początku roku, aczkolwiek liczba zakażeń w mieście leżącym nad Słupią ciągle jest minimalnie wyższa niż wskaźnik zakażeń dla Polski. W najbliższym tygodniu pierwsze powiaty powinny osiągnąć poziom żółtej strefy.
Sytuacja w regionie
Sytuacja w większości analizowanych krajów się poprawia. Ciągle największym covidarium w regionie jest Szwecja. Jednocześnie bardzo martwi rozwój III fali na Litwie, która trwa już 8 tygodni choć sama dynamika wzrostów nie jest duża. Ciągle poprawia się sytuacja w Czechach oraz na Słowacji, która jest coraz bliżej osiągnięcia żółtej strefy. Oceniając sytuację w Izraelu oraz Wielkiej Brytanii możemy już mówić praktycznie o endemii a nie pandemii.
4 miesiące Narodowego Programu Szczepień
W mijającym tygodniu minęło dokładnie 4 miesiące od startu Narodowego Programu Szczepień. W tym czasie udało się pierwszą dawkę podać ponad 23% Polaków a w pełni zaszczepionych jest prawie 8% mieszkańców kraju nad Wisłą. Ostatnie 7 dni to również kolejny rekord liczby zaszczepionych pomimo zmniejszonych dostaw preparatów do Polski. Mimo wszystko należy podkreślić, że Polska wciąż szczepi wolniej niż średnio w UE. Średnia unijna w przypadku pierwszej dawki jest 0,9p.proc. wyższa.
W majówkę odbyła się akcja promująca szczepienia preparatem Johnson&Johnson co miało głęboki sens gdyż jedynie 16% badanych preferuje ten preparat[1]. Nie można jednocześnie nie wspomnieć, że gigantyczne kolejki do pojedynczych na województwo punktów szczepień oraz brak oparcia się o Powszechne Punkty Szczepień przygotowane przez samorządy sugerują, że cała akcja miała w większym stopniu charakter PR dla rządu a promocja szczepień miała miejsce niejako przy okazji.
Choć zapisy na szczepienia są cały czas stopniowo uwalniane to ciągle można mieć poczucie, że “przedsiębiorczość” i sieć kontaktów ułatwia uzyskanie szybkiego terminu iniekcji.
Pozwolę sobie zacytować fragment raportu “Ludowe improwizacje” dr. Marcina Kędzierskiego, głównego eksperta Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.
„W jakimś sensie można zatem postawić tezę, że Polska po pandemii stała się państwem „na telefon”, choć pewnie po części to zjawisko było obecne także przed 2020 r. Wobec niezdolności państwa do zapewnienia wystarczającej podaży szeroko rozumianych usług publicznych (miejsce w szpitalu, szczepionka, wsparcie dla firm itd.), gwarantem bezpieczeństwa staje się kapitał społeczny, czyli w ogromnym uproszczeniu dysponowanie szeroką bazą kontaktów w telefonie. Taka gwarancja może przybierać dwie formy ‒ albo skrócenia oczekiwania na pewne rzadkie dobra (np. telefon do znajomego lekarza, żeby załatwił kilka szczepionek), albo zapewnienia sobie ochrony w sytuacji łamania odgórnych procedur (np. telefon do znajomego dzielnicowego, żeby nie był „nadgorliwy” przy kontroli). To załatwianie „na telefon”, tworzące nowy, oddolny porządek instytucjonalny, jakkolwiek tu i teraz może usprawniać funkcjonowanie niektórych procesów, długofalowo będzie podważać zaufanie do powszechnych norm. Nie jest to jednak jedyny problem. Jeszcze poważniejsze wydaje się społeczne uznanie dla rozmontowywania zastanego porządku instytucjonalnego. Mówiąc wprost: obchodzenie prawa ponownie przestaje być przedmiotem społecznego napiętnowania, a staje się źródłem lokalnego prestiżu, którego nośnikiem jest zaradność. Doświadczenia ostatnich miesięcy pozwalają wręcz na postawienie hipotezy, że czeka nas powrót do specyficznej „kultury zaradności”, tak powszechnej w latach 90. XX w., a znanej już dobrze z okresu PRL. Kultury, która niestety potrafi być bardzo bezwzględna wobec tych, którzy nie mają wystarczających zasobów, aby sobie poradzić. Zatem mimo iż ludowe improwizacje oparte o znajomości i zdrowy rozsądek pozwoliły przetrwać kryzys pandemiczny wielu z nas, należy na nie patrzeć z dużym dystansem. Może się okazać, że nasze trudności z budową państwa stojącego na straży równości i sprawiedliwości nie są wyłącznie przejściowe. Jeśli bowiem jako społeczeństwo uwierzymy, że państwo nie jest w stanie rozwiązać naszych problemów, możemy zapomnieć, aby kiedykolwiek zostało ono zbudowane z innego materiału niż karton.”
Analizując sytuacje epidemiczną oraz poziom wyszczepienia ciągle trudno dostrzec korelacje pomiędzy tymi parametrami jeśli wyłączymy z niej Izrael i Wielką Brytanię. Świetnie to pokazuje przypadek węgierski, gdzie dodatkowo są stosowane preparaty chińskie i rosyjskie a liczba zakażeń jest wciąż wyższa niż np. w Polsce.
Jednocześnie porównanie efektów szczepień również nie daje jasnych wskazań od jakiego poziomu zaszczepienia I dawką następuje gwałtowny spadek zakażeń. Wydaje się, że pewność co do tendencji spadkowej zaczyna się po zaszczepieniu 25-30% a wyraźne spadki po przekroczeniu progu 40%. W tym miejscu trzeba wspomnieć o bardzo specyficznej sytuacji startu szczepień w Izraelu, który przypadł na szczyt III fali. Dodatkowo szybkie tempo spowodowało skumulowany efekt, który jest widoczny tak naprawdę dopiero od końca marca kiedy już zostało zaszczepionych więcej niż 6 na 10 Izraelczyków. Jednocześnie wtedy bardzo zwolnił proces szczepień stąd tak wysoki poziom zakażeń przy 60% zaszczepionej populacji. Innym aspektem o którym warto pamiętać jest poziom obostrzeń w Wielkiej Brytanii, który długo był utrzymywany powyżej poziomu zakażeń i był zdecydowanie bardziej odczuwalny dla obywateli niż np. w Polsce. To wszystko zmusza do stwierdzenia, że serce bardzo by chciało abyśmy podążali ścieżką brytyjską aczkolwiek w związku z luzowaniem trudno uznać ten wariant za najbardziej prawdopodobny.
Testowy optymizm
Powody do optymizmu płyną z analizy liczby przeprowadzanych testów oraz % pozytywnych wyników. Liczba wykonanych badań spada wolniej niż % procent pozytywnych oraz liczba zleceń na testy z POZ. Jest szansa, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni osiągniemy poziom pozytywnych testów poniżej 5% co oznaczałoby zgodnie z wytycznymi WHO odzyskanie kontroli nad pandemią. Jednocześnie w tej beczce miodu należy się łyżka dziegciu. Niestety nie zdecydowano się na przesiewowe przetestowanie maturzystów co może negatywnie wpłynąć na sytuacje epidemiczną oraz zdrowie pracowników administracyjnych w szkołach, którzy ciągle w większości nie są poszczepieni.
Spadająca liczba zakażeń powinna skłonić rząd do udoskonalenia śledzenia kontaktów, wzmocnienia Sanepidu nie tylko w system informatyczny. Niewątpliwie warto również zwiększyć kwotę zasiłku chorobowego z tytułu przebywania na kwarantannie inaczej dalej poniższe statystyki będą zawstydzające dla kraju. Celem powinna być strategia “zero covid” a nie zero szukania kontaktów, którą realizujemy. Piszę to po raz ostatni gdyż nie ma co tydzień powtarzać tych samych słusznych postulatów, które trafiają jak grochem o ścianę.
Prognoza
W bieżącym tygodniu(02.05.21-08.05.21) spodziewam się w wariancie optymistycznym wykrycia około 25 895 nowych przypadków Sars-Cov2 (średnio 3 699).
W wariancie pesymistycznym w mojej opinii zostanie wykrytych 32 876 nowych przypadków Sars-Cov2(średnio 4 697).
Najbardziej prawdopodobna liczba zakażeń w moim przekonaniu wynosi 29 488 nowych przypadków Sars-Cov2(średnio 4 213)
Spodziewam się w bieżącym tygodniu(02.05.21-08.05.21) około  2516 zgonów (średnio 360).
Sprawdzalność prognozy z zeszłego tygodnia
W tygodniu(25.04.21-01.05.21) spodziewałem się w wariancie optymistycznym wykrycia około 49 226 nowych przypadków Sars-Cov2 (średnio 7 032).
W wariancie pesymistycznym w mojej opinii zakładałem wykrycie 53 013 nowych przypadków Sars-Cov2(średnio 7 573).
Ostatecznie zostało wykrytych 46 966 (średnio 6 709) nowych przypadków Sars-Cov2.
Sytuacja epidemiczna w pigułce
Sytuacja epidemiczna w Polsce w pigułce w ostatnim tygodniu[25.04.21-01.05.21] (licząc od setnego przypadku Sars-Cov2) :
·Średnia tygodniowa nowych zakażeń 6 709 (-37,98% t/t; czwarty tydzień spadków; najmniej od drugiego tyg. marca)
· Średnia tygodniowa zgonów 386 (-20,35% t/t; drugi tydzień spadków)
·Zaszczepieni w ostatnim tygodniu 1 694 549(+26,34% t/t; rekord!!)
Pierwszą dawkę szczepionki otrzymało  8 917 338  tj. 23,25% populacji.
· Średnia liczba osób hospitalizowanych 24 488(-17,80% t/t; trzeci tydzień spadków; najmniej od trzeciego tygodnia marca)
· Średnia liczba osób na OIOM 2 884(-11,18% t/t; drugi tydzień spadków)
·Średnia liczba osób przebywających na kwarantannie 189 721(-23,76% t/t; czwarty tydzień spadków; najmniej od końca lutego)
· Liczba zleceń na testy z POZ w ostatnim tygodniu 68 372(-26,81% t/t; piąty tydzień spadków; najmniej od drugiego tygodnia lutego)
·Liczba wykonanych testów w ostatnim tygodniu 404 191 (-11,13% t/t; piąty tydzień spadków; najmniej od przełomu lutego i marca)
·% pozytywnych testów w ostatnim tygodniu 10,88%(-29,76% t/t; piąty tydzień spadków; najlepiej od początku roku) 
· Szacunkowa liczba osób, które przechorowały Covid-19 6,81-13,99 mln osób(17,76%-36,48% populacji)
Zgodnie z WHO
Czerwona strefa >120 zachorowań/100 tys. w ciągu 14 dni.
Żółta strefa 60-120 zachorowań/100 tys. w ciągu 14 dni.
Zielona strefa <60 zachorowań/100 tys. w ciągu 14 dni.
[1] https://www.cbos.pl/PL/publikacje/raporty.php
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera? Tak Nie
Mateusz Janota
Mateusz Janota

Liberał, radny dzielnicy #PrzymorzeWielkie w @gdansk,
Szef sztabu WOŚP #4543 przy #RadaDzielnicy #PrzymorzeWielkie w @gdansk opinie prywatne

Kliknij tutaj, aby anulować subskrypcję.
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Created with Revue by Twitter.