Zobacz profil

Autorski raport pandemiczny #12(16.05-22.05.21)

Mateusz Janota
Mateusz Janota
W czasach umiarkowanego optymizmu

Poprzedni tydzień przyniósł kolejny wyraźny spadek zakażeń oraz zgonów w Polsce. Ponadto szybko opróżniają się szpitale a liczba wykonanych szczepień pomimo niepokojących informacji dotyczących liczby zapisanych na podanie wakcyny kolejny raz była rekordowa i przekroczyła 2 mln ukuć w ciągu 7 dni. Jednocześnie dynamiczny wzrost udziału bardziej niebezpiecznej mutacji indyjskiej w Wielkiej Brytanii zmusza do studzenia euforii jaką mogły wywołać wcześniej wspomniane bardzo dobre informacje.
Wysoka immunizacja
Analizując przyczyny szybkiego spadku zakażeń pomimo znacznego luzowania obostrzeń należy się w mojej ocenie skupić przede wszystkim na poziomie immunizacji społeczeństwa. Przyjmując bardzo konserwatywne założenia zakładające utrzymywanie się ich wyłącznie przez 5 miesięcy oraz doliczając jedynie osoby w pełni zaszczepione a także uwzględniając pewne pokrycie się obu grup(15%) oraz fakt, że co dziesiąty nie wytworzy przeciwciał po przyjęciu obu dawek(bądź jednej J&J) to i tak otrzymujemy wskaźnik immunizacji powyżej 25% populacji. Ten poziom odporności populacyjnej w połączeniu wciąż dominującą brytyjską odmianą wirusa i niewielką obecnością indyjskiej mutacji skutkuje wciąż spadającą liczbą zakażeń. Dzieje się tak pomimo rosnącej mobilności i luzowania obostrzeń. Od 21 maja wznowiły swoją działalność teatry, opery, filharmonie, kina oraz grupy cyrkowe.
Wydaje się, że IV falę zakażeń przed wakacjami może jedynie wywołać połączenie dalszego spadku dyscypliny społecznej po kolejnym etapie luzowania obostrzeń, który będzie miał miejsce pod koniec maja z rosnącym udziałem indyjskiej mutacji a w konsekwencji dominacją tego szczepu nad Wisłą. Mutacja indyjska cechuje się jeszcze wyższą transmisyjnością. Ponadto jedna dawka szczepionki Pfizer chroni przed nią w zaledwie 33,5%. Jednocześnie warto zauważyć, że osoby w pełni zaszczepione Pfizerem oraz Astrą Zenecą są chronieni przed tym wariantem odpowiednio w 87,9% i 59,8%. Obecnie mutacja odkryta pierwszy raz w Indiach została wykryta w Polsce w 28 próbkach.
https://khub.net/documents/135939561/430986542/Effectiveness+of+COVID-19+vaccines+against+the+B.1.617.2+variant.pdf/204c11a4-e02e-11f2-db19-b3664107ac42
https://khub.net/documents/135939561/430986542/Effectiveness+of+COVID-19+vaccines+against+the+B.1.617.2+variant.pdf/204c11a4-e02e-11f2-db19-b3664107ac42
Opróżnianie szpitali trwa
Szybkie tempo opróżniania szpitali cieszy szczególnie w świetle informacji o gigantycznym “długu zdrowotnym” Polaków co wraz z dramatyczną liczbą zgonów nadliczbowych jest najlepszym podsumowaniem jak obecny rząd radzi sobie z pandemią koronawirusa. Świetną ilustracją skali tego zjawiska jest zeszłotygodniowa konferencja krakowskich onkologów oraz dane opisane przez konkret24. Niepokojące informacje płyną z całej Polski.
W ostatnich tygodniach liczba nowych chorych w SU konsultowanych do natychmiastowego wdrożenia chemioterapii przed operacją, ponieważ z powodu wielkości nowotworu operacja nie może być szybko przeprowadzona, wzrosła trzy-, czterokrotnie. „To niewyobrażalne. To tak jakbyśmy mogli co dwa, trzy tygodnie obłożyć odział tylko nowymi pacjentami” – powiedział onkolog i dodał: „Nie jesteśmy teraz w stanie tego opanować[1]
W tym miejscu warto przytoczyć wykres opracowany przez konkret24 pokazujący ile kart DiLO zostało wydanych w poszczególnych latach. Pierwszy rok pandemii wygląda dramatycznie pod tym względem i to pomimo, że placówki onkologiczne nie ulegały przekształceniu w szpitale covidowe.
Karta DiLO, czyli karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego, nazywana potocznie zieloną kartą, umożliwia pacjentom skorzystanie z szybkiej ścieżki leczenia nowotworu. Wystawia ją lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) przy podejrzeniu choroby nowotworowej u pacjenta, by zapewnić mu jak najszybszą diagnostykę, a w przypadku potwierdzenia pierwszej diagnozy - sprawne rozpoczęcie leczenia.”[2]
https://konkret24.tvn24.pl/zdrowie,110/onkologia-zawaly-udary-jaskra-jak-rosnie-dlug-zdrowotny,1055298.html
https://konkret24.tvn24.pl/zdrowie,110/onkologia-zawaly-udary-jaskra-jak-rosnie-dlug-zdrowotny,1055298.html
“Mnie niepokoją zaległości w kartach DiLO, bo oznaczają deficyty w czujności onkologicznej, czyli we wczesnym wykrywaniu nowotworów” - napisał w komentarzu dla Konkret24 Rafał Halik, specjalista ds. zdrowia publicznego z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Polskiego Zakładu Higieny. “Problem z tym był i przed pandemią, bo wiele nowotworów w Polsce wykrywa się w późniejszych stadiach. Nie tylko to oznacza gorsze rokowanie dla pacjentów, ale i też droższe leczenie i większe obciążenie dla lecznictwa onkologicznego” - wyjaśnia.
„Przed pandemią na dziesięć pacjentek z rakiem piersi, dwie miały chorobę tak bardzo zaawansowaną, że kwalifikowały się do wstępnego leczenia chemicznego jeszcze przed interwencją chirurgiczną. Teraz to jest sześć na dziesięć! – mówi „Wyborczej” szef Oddziału Chirurgii Onkologicznej Szpitala Salve w Łodzi dr Łukasz Rajchert. szef Oddziału Chirurgii Onkologicznej Szpitala Salve w Łodzi dr Łukasz Rajchert.[3]
Jednak „dług zdrowotny” dotyczy nie tylko chorób onkologicznych. Konkret24 Jednak „dług zdrowotny” dotyczy nie tylko chorób onkologicznych. Konkret24 przebadał jak w czasie drugiej fali pandemii spadała liczba świadczeń zdrowotnych. Mowa chociażby o chorobach układu krążenia. Jak pisał portal „od września do grudnia 2020 roku spadła liczba hospitalizacji związanych ze świadczeniami wykonywanymi u pacjentów z ostrymi zespołami wieńcowymi. Największa różnica wobec 2019 roku była w listopadzie (o 3567 mniej), najmniejsza we wrześniu (o 1068 mniej). Między wrześniem a grudniem 2019 roku hospitalizowano od 8,5 do 9,8 tys. pacjentów z ostrymi zespołami wieńcowymi. Rok później od 5,2 do 7,4 tys.”. Jednocześnie, jak zauważali lekarze, choroby serca i ich powikłania były w pandemii jedną z głównych przyczyn zgonów.[4]
Idealnym scenariuszem byłby spadek liczby osób hospitalizowanych poniżej 2 tys. gdyż to umożliwiłoby przywrócenie normalnego funkcjonowania wszystkim oddziałom szpitalnym a leczeniem pacjentów z Covid-19 zajęte byłyby przy takiej liczbie pacjentów wyłącznie szpitale zakaźne.
Województwa na żółto
W analizowanym okresie wszystkie poziom zakażeń we wszystkich najludniejszych województwach Polski osiągnął poziom co najmniej strefy żółtej a więc jest poniżej 120 zachorowań na 100 tys. mieszkańców w ciągu 14 dni. Jedynym wyjątkiem jest województwo podkarpackie, które drugi tydzień z rzędu możemy już zaliczać do strefy zielonej. Sytuacja w tym regionie jest już lepsza w ujęciu dwutygodniowym niż np. w Wielkiej Brytanii.
Sopot w zielonej strefie
We wszystkich spośród analizowanych powiatów analizujemy dalsze szybkie spadki zakażeń. Jedynie w Gdyni i Słupsku wskaźnik zachorowań jest wyższy niż jego wartość dla Polski. Sopot jest pierwszym powiatem z powyższego wykresu, który możemy zaliczyć do strefy zielonej. Oznacza to, że liczba zakażeń w ciągu 14 dni jest tam niższa niż 60 na 100 tys. mieszkańców.
Dalszy wzrost w Wielkiej Brytanii
We wszystkich krajach będących przedmiotem analizy z wyjątkiem Wielkiej Brytanii odnotowujemy wyraźny spadek liczby zakażeń. Polska i Czechy to kolejne kraje regionu, które osiągnęły poziom żółtej strefy. Największe covidarium w regionie to wciąż Litwa oraz Szwecja aczkolwiek w obu krajach sytuacja epidemiczna ulega istotnej poprawie. Warto również odnotować, że Niemcy przez cały analizowany okres nie przekroczyły poziomu 200 zakażeń na 100 tys. mieszkańców co wskazuje na bardzo dobre zarządzanie pandemią oparte o ostrzejsze regulacje niż w krajach ościennych. Sytuacja w Wielkiej Brytanii pogarsza się kolejny tydzień pomimo skutecznej akcji szczepień. Wzrost zakażeń na Wyspach jest wynikiem uzyskania dominacji przez mutacje indyjską, która charakteryzuje się wyższą transmisyjnością oraz większą zjadliwością(jedna dawka szczepionki nie zapewnia skutecznej ochrony). Mimo wszystko Wielka Brytania to wciąż kraj zaliczany do strefy zielonej. Analizowany okres przyniósł też rekordowo niski poziom zakażeń w Izraelu(2/100 tys. mieszkańców).
Uwzględniając w analizie sytuacji epidemicznej liczbę przeprowadzonych testów łatwo dostrzec, że biorąc uwagę również ten parametr sytuacja u naszych południowych sąsiadów jest zbliżona do siebie natomiast niska liczba wykonanych badań na Ukrainie powoduje, że trudno mówić iż relatywnie niska liczba zakażeń odzwierciedla realną sytuacje epidemiczną.
Z drugiej strony nawet uwzględniając większą liczbę wykonanych testów na Litwie i w Szwecji w porównaniu do innych krajów to wciąż największe covidaria w regionie.
Szczyt wykonanych szczepień
Analizowany okres przyniósł kolejny siedmiodniowy rekord szczepień ale dynamika wzrostów oraz liczba zapisanych na szczepienie wśród dorosłych Polaków wskazuje, że w kolejnych tygodniach NPS będzie zwalniał co w obliczu rozprzestrzeniania się indyjskiej mutacji wirusa(dla której barierę stanowią dopiero osoby w pełni zaszczepione) jest przepisem na IV falę zakażeń. Jak dodamy do tego fakt, że Polska w przeciwieństwie do Francji i Niemiec nie zaostrzyła zasad kwarantanny dla osób przyjeżdzających do kraju z Wysp Brytyjskich, zapewne w obawie o utratę głosów suwerenna to łatwo dojść do stwierdzenia, że sami robimy wszystko aby znowu wzrosła liczba zakażeń. Brak chęci rodaków do szczepień najlepiej obrazuje poniższy cytat z ministra Dworczyka, odpowiedzialnego w rządzie za NPS.
Koordynujący akcję szczepień minister Michał Dworczyk powiedział 21 maja w radiowej Jedynce, że zostało zaszczepionych lub zarejestrowało się na szczepienie 15 mln 200 tys. osób, czyli ok 48 proc. pełnoletnich uprawnionych do szczepienia.[5]
Porównując tempo szczepień oraz poziom zakażeń w wybranych krajach wciąż brak absolutnie jednoznacznej korelacji pomiędzy poziomem zaszczepienia populacji a liczbą zakażeń. Jednocześnie łatwo dostrzec, że Węgry stosujące preparaty chińskie oraz rosyjskie choć zaszczepiły istotnie większą część populacji niż inne kraje regionu nie mogą się pochwalić się wyraźnie lepszą sytuacją epidemiczną. Zestawienie Ukrainy z krajami UE pokazuje jakim cywilizacyjnym przywilejem jest przynależność do tej organizacji politycznej. Bez obecności niej ciężko byłoby krajom naszego regionu otrzymać tyle szczepionek w tak relatywnie krótkim czasie.
Efekt jednej dawki szczepionki jest w Polsce najwyższy spośród poniższych krajów ale wynika z momentu jego osiągnięcia, który przypadł na okres opadania III fali zakażeń.
Pandemia pod kontrolą
Trzymając się wytycznych WHO w zakresie % pozytywnych testów można stwierdzić, że Polska odzyskała kontrolę nad przebiegiem pandemii koronawirusa. % pozytywnych testów jest najniższy od drugiego tygodnia września 2020 a liczba testów choć spada to wciąż jest zbliżona do jesiennego szczytu. Szersze testowanie od początku III fali zakażeń skutkuje tym, że prawdopodobnie wychwytujemy coraz więcej osób skąpo objawowych i bezobjawowych. Wskazuje na ten fakt, że udział osób hospitalizowanych wśród aktywnych przypadków wyraźnie spada i łatwo dostrzec korelacje tego zjawiska z większą liczbą testów oraz niższym % pozytywnych wyników. Niestety wciąż nie przekłada się to na skuteczne śledzenie kontaktów ale o tym napisano już setki tekstów i żadne kolejne zapowiedzi ze strony Ministerstwa Zdrowia nie zmieniają nic w tym zakresie. Pozostaje jedynie mieć nadzieje, że spadek ogólnej liczby przypadków przełoży się na wyższą skuteczność dochodzeń epidemicznych.
Prognoza[6]
W bieżącym tygodniu(24.05.21-30.05.21) spodziewam się w wariancie optymistycznym wykrycia 6 902 nowych przypadków Sars-Cov2 (średnio 986).
W wariancie pesymistycznym w mojej opinii zostanie wykrytych 7 747 nowych przypadków Sars-Cov2(średnio 1 107).
Najbardziej prawdopodobna liczba zakażeń w moim przekonaniu wynosi 7 211 nowych przypadków Sars-Cov2(średnio 1 030).
Sprawdzalność prognozy z zeszłego tygodnia
W zeszłym tygodniu podobnie jak większość typujących spodziewałem się wolniejszego tempa spadków liczby zakażeń. Mimo wszystko 70% skuteczności to wynik przyzwoity.
Sytuacja epidemiczna w pigułce
Sytuacja epidemiczna w Polsce w pigułce w ostatnim tygodniu[16.05.21-22.05.21] (licząc od setnego przypadku Sars-Cov2):
·Średnia tygodniowa nowych zakażeń 1 805 (-45,42% t/t; siódmy tydzień spadków; najmniej od przełomu września i października 2020)
·Średnia tygodniowa zgonów 182 (-27,73% t/t; piąty tydzień spadków; najmniej od przełomu lutego i marca)
·Zaszczepieni w ostatnim tygodniu 2 073 957 (+0,53% t/t; rekord!)
·Pierwszą dawkę szczepionki otrzymało  12 577 946 tj. 32,79% populacji.
·Średnia liczba osób hospitalizowanych 9 791(-28,97% t/t; szósty tydzień spadków; najmniej od drugiego tygodnia października 2020)
·Średnia liczba osób na OIOM 1319 (-26,60% t/t; piąty tydzień spadków; najmniej od przełomu lutego i marca)
·Średnia liczba osób przebywających na kwarantannie 96 419 (-15,62% t/t; siódmy tydzień spadków; najmniej od pierwszego tygodnia września 2020)
·Liczba zleceń na testy z POZ w ostatnim tygodniu 37 118(-21,81% t/t; ósmy tydzień spadków; najmniej od momentu wprowadzenia zleceń na testy poprzez POZ!)
·Liczba wykonanych testów w ostatnim tygodniu 364 351 (-6,50% t/t; pierwszy tydzień spadków; najmniej od trzeciego tygodnia lutego)
·%pozytywnych testów w ostatnim tygodniu 3,16%(-42,30% t/t; ósmy tydzień spadków; najmniej od drugiego tygodnia września 2020) 
·Szacunkowa liczba osób, które przechorowały Covid-19 7,29-14,32 mln osób(19,01%-37,34% populacji)
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera? Tak Nie
Mateusz Janota
Mateusz Janota

Liberał, radny dzielnicy #PrzymorzeWielkie w @gdansk,
Szef sztabu WOŚP #4543 przy #RadaDzielnicy #PrzymorzeWielkie w @gdansk opinie prywatne

Kliknij tutaj, aby anulować subskrypcję.
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Created with Revue by Twitter.