Zobacz profil

✍️ Ledwoletter 51 🦄 Naming, marketingowe newsy i garść inspiracji.

Revue
 
 

#Ledwoletter: o marketingu i życiu.

25 kwiecień · Wydanie #55 · Zobacz online

O książkach, marketingu, biznesie. O tym co ważne.
O kobietach, feminizmie i seksizmie. I o pieskach też.
Wszystko przepuszczone przez pryzmat marketera, który stara się docierać do sedna. Czyli o życiu z marketingowego punktu widzenia.
Zaproszenia na wydarzenia, szkolenia, kursy, polecenia dobrych artykułów i książek.


Stanęło się! Podpisałam umowę z Wydawnictwem Helion i piszę dla Was książkę. A ponieważ szarpnęłam się na szalony termin (obiecałam całość skończyć do końca września) może się tak wydarzyć, że w newsletterze będą przestoje.
Trzymajcie kciuki! Za książkę. I za brak przestojów. A ponieważ za tydzień majówka, a ja wybywam na Majorkę (nie spodziewałam się po sobie takiej destynacji, a jednak :D), to newsletter kolejny umili Wam życie za dwa tygodnie. Spokojnie, w poniższym sporo owsianki! Jeżeli lubicie podróżnicze kadry to zapraszam na Ledwo IG.
Czytanie newslettera jak zawsze niech umili Wam lista TULENIE. 🎶
Ps. Możecie mi dać znać czy wolicie newsletter co tydzień czy co dwa tygodnie. 🤔

Marketing
  • 8 rzeczy, które trzeba ustalić przed współpracą z influencerem poleca się do lektury. KLIK
  • Bibliotekę reklam Facebooka zapewne znasz, ale czy znasz jej raporty? KLIK
  • Jaka jest przyszłość marketingu? RAPORT NIELSENA.
  • Elon Musk miał dołączyć do zarządu Twittera. Finalnie “Elon Musk has decided not to join our Board. ”
  • Czy warto „przechytrzyć” algorytm Facebooka i jak to zrobić. KLIK
  • Encyklopedia prostej polszczyzny od PZU. Smakowity kąsek!
  • Mamy najnowsze staty mediów społecznościowych w Polsce za marzec 2022!
  • ProTipy od Instagrama dla Social Media Managerów. KLIK
  • Przydatne narzędzia w pracy nad Instagramem. KLIK
  • Inbound marketing jako metoda pozyskiwania leadów. KLIK
  • Media społecznościowe w strategii obsługi Klienta. KLIK
  • Jak działa algorytm treści LinkedIn? Aktualny poradnik do Grześka Miecznikowskiego. KLIK
Ważne społecznie
💙💛 Znajomi z firmy mojego męża stworzyli genialną appkę pomocową💙💛Jak znajdziemy napisane na stronie “Nie wiesz gdzie potrzebna jest żywność, komu koce a gdzie zawieźć środki higieniczne? Zobacz aktualne zbiórki dla Ukrainy w twoim mieście!”. Nic dodać, nic ująć.
Copotrzebne.pl - pomagamy pomagać. Razem dla Ukrainy
  • Inspirujące kobiety, wydarzenia i motywujące przesłania – felieton na 17 głosów na temat sytuacji kobiet w biznesie i marketingu. KLIK
  • W More Bananas ja i moi pracowniczy często mamy okazję wspierać organizacje pozarządowe. Zobacz jak to robimy i poznaj NGOsy, które warto obserwować. KLIK
  • A jak już w temacie NGOsów jesteśmy, to PRO Ukraina szuka osoby, która wesprze ich media społecznościowe. KLIK
  • „Teraz bawią nas memy, ale zaraz może pojawić się potrzeba obśmiania sacrum. I na to nie ma mojej zgody”. Jak językowo oswajamy wojnę, mówi językoznawczyni Małgorzata Majewska. KLIK
  • Gry o miesiączce? Ależ proszę. KLIK
  • A jak w temacie okresu jesteśmy, to może być on również przy odpowiednich założeniach formą benefitu w pracy. KLIK A konkretnie urlop, nie okres. ;p Znajdziecie tam również więcej info o benefitach.
  • Tylko co piąta kobieta na kierowniczym stanowisku uważa siebie za liderkę, co dziesiąta - za mentorkę. KLIK
Dezinformacja, fake newsy i OSINT
  • Darmowe kursy na temat OSINTU (białego wywiadu). KLIK
  • Jak przeciętny internauta może samodzielnie weryfikować fake newsy? Smacznego.
  • Pinterest walczy z dezinformacją o klimacie. KLIK
Książki, muzyka, filmy i seriale, inspiracje
Pochłaniam ostatnio seriale i filmy na pęczki. Uber, pociąg, wanna dają spore możliwości jak się okazuje. Jak i obietnica dana samej sobie, że przynajmniej raz na dwa tygodnie wpadnę do kina. Poniżej tytuły, które zdecydowanie mogę Wam polecić:
  • 28 dni. 2000 vibes mocne jest w tym filmie, bo i pozycja właśnie z tego roku. Imprezowiczka / alkoholiczka (w tej roli Sandra Bullock) trafia na odwyk. I pracuje nad swoim życiem. Na koniec szczęśliwe zakończenie. Film plasterek. 🖤 Do obejrzenia na Netflix.
  • A jak już w temacie alkoholizmy jesteśmy, na pewno mogę Wam polecić serial Stewardessa. Świetna gra aktorska, wciągająca fabuła, trochę surrealizmu (ach te alkoholowe jazdy bohaterki w jej własnej głowie). Kryminał, dramat i komedia w jednym. A obecnie można obejrzeć już drugi sezon. Do obejrzenia na HBO.
  • W podobnym klimacie, również uzależnienie od alkoholu połączone z PTSD znajdziecie w serialu Kobieta z domu naprzeciwko dziewczyny w oknie. Matko, jaki to jest dobry pastiż! Nie trzeba znać oryginałów, z których serial czerpie, chociaż oglądanie sprawia wtedy podwójną przyjemność. Mamy zatem kino gatunkowe w postaci serialu, który kpi sam z siebie. I sobie podobnych. Na pewno nie pozycja dla wszystkich, ale warto dać jej szansę. Netflix.
  • Co prawda nie alkoholiczka, ale od alkoholu nie stroni również główna bohaterka Russian Doll. Obecnie na Netflix również znajdziecie drugi sezon. Nazwa obecnie niefortunna, ale serial wybitny. . Parę lat kazali czekać na drugi sezon. I drugi sezon jest wyborny. Moc lat 80 jest w nim mocna. Świetnie pokazane pętle czasu, motyw podróżnika w czasie czy Dnia Świstaka w nowej odsłonie. Wyborne Sci-Fi.
  • A jak przy Sci-Fi jesteśmy, to koniecznie wybierzcie się do kina na Wszystko wszędzie na raz. Jest kwiecień i proszę Państwa mamy już film roku. Pamiętaj, bądź jak skała. Nie idź w stronę czarnego bajgla. RACCACCOONIE!!! Sci-fi, które bawi się schematem, widzem i kulturą. Na pierwszy rzut oka pędzące sci-fi akcji o multiwersum podszyt dawką humoru. Ale pod powierzchnią kryje się dramat o relacjach w rodzinie.
  • Do kina warto również wybrać się na The Northman. (Polskie tłumaczenie Wiking zasługuje na pomstę do nieba). Po genialnych The Witch i Lighthouse film ten jest naprawdę smaczną kontynuacją dzieł reżysera. Co prawda nie horror, ale mistycyzmu tu więcej, niż w dwóch poprzednich. Powiedzieć że bawiłam się dobrze na seansie, to trochę nie na miejscu, ale zaiste bawiłam się przednio.  Wypadające flaki, wycie do księżyca i Islandia były przednie. I oczywiście Skarsgard któremu po True Blood dość się przypakowało Trup ściele się gęsto.
  • A skoro już przy Netflix jesteśmy ciężkie czasy nadciągają dla naszego już nie monopolisty. Coraz więcej torcika zostaje w rękach Amazon Prime, Apple TV, Disney+ czy HBO. Więcej stat na temat używania serwisów streamingowych znajdziesz tutaj KLIK. Sam Netflix czuje oddech na karku, traci na giełdzie KLIK i planuje zmiany w kontach “nielegalnie” współdzielonych. KLIK
  • Nowe wiersze sławnych poetów chwytają za serce. :D Wincyj - KLIK.
Postanowiłem zatem ćwiczyć w środku dnia.
Ale jak robić psa
z głową w dół lub do góry, gdy praca, spotkania,
człowiek znowu gdzieś biegnie, na nogach się słania,
woła go szef albo dziecko coś od niego chce –
jak wtedy myśleć o psie?
10 największych "grzechów"​ i problemów w marketingowej pracy.
Przegląd czysto subiektywny. Z tymi problemami czy “grzeszkami” spotykam się na co dzień jako osoba, która zarządza agencją, pracuje z Klientami i na co dzień szkoli.
1.Ogromny problemem jest przerost wiary we własne umiejętności i wiedzę na początkowym etapie pracy bądź pracując w zupełnie innej branży. Mówimy tutaj o Efekcie Dunninga-Krugera. To “Hipotetyczne zjawisko psychologiczne polegające na tym, że osoby niewykwalifikowane w jakiejś dziedzinie życia mają tendencję do przeceniania swoich umiejętności w tej dziedzinie, podczas gdy osoby wysoko wykwalifikowane mają tendencję do zaniżania oceny swoich umiejętności”. Z drugiej strony mamy brak wiary we własne siły i umiejętności, i tutaj kłania się Syndrom oszusta. Szacuje się, że 70% ludzi doświadcza syndromu oszusta. Mężczyźni i kobiety. Młodsi i starsi. Wykształceni i nie. Dziś syndrom oszusta może dotyczyć każdego, „kto nie jest w stanie przyswoić sobie i pogodzić się z posiadaniem sukcesu” - mówi psycholog Audrey Ervin.
2.Marketing to nie zawsze sprzedaż. Wsparcie sprzedaży - jak najbardziej. Ale równoważenie działań marketingowych ze sprzedażą, to wyrządzanie na dobrą sprawę “krzywdy” dwóm działom.
3. MYOPIA, czyli krótkowzroczność. Brak myślenia w dłuższej perspektywie, koncentracja tylko i wyłącznie na tym co tu i teraz. Brak tworzenia strategii. Pracowanie na mediaplanach, kalendarzach contentowych i taktykach działania (a często nawet nie sięganie i po nie), ale brak pracy na długofalowych strategiach (marki, komunikacji czy marketingowej).
4. Brak briefu. Brief, czyli zbiór wytycznych dotyczących realizowanych kampanii. W agencji, jak i ja prywatnie, mamy prostą zasadę: bez briefu nie pracujemy. Przykładowy wzorcowy znajdziecie tutaj KLIK
5. Nieumiejętne wycenianie swojej pracy. W życiu nie ma nic za darmo, a czas to też waluta. Często w związku z syndromem oszusta mamy tendencję do zaniżania swoich stawek. Sama z tym długo pracowałam. Nie tak dawno jak wczoraj dostałam zaproszenie od polskiej firmy na konferencję. Wejściówka na konfę? 1800zł Wynagrodzenie? Barter. Kiedy poprosiłam o określone KPI tego barteru i umowę barterową (tak z ciekawości) oczywiście mi podziękowano. O ja niewdzięczna. :) Nie bójmy się wyceniać swojego doświadczenia, know - how, poświęcanego czasu! A Ty wiesz, ile kosztuje godzina czasu Twojej pracy?
Z drugiej strony często dopiero zaczynając pracę, nie mając żadnych doświadczeń i wiedzy - chcemy za dużo. Mierzmy siły na zamiary!
6. Marketing, to nie tylko marketing. Ucz się ludzi i strategii, a nie interfejsów. Marketing, to również antropogeneza (poznanie ewolucji człowieka), ekonomia behawioralna (nauka interdyscyplinarna na pograniczu ekonomii i psychologii) czy heurystyki (uproszczone metody wnioskowania). To również działania na pograniczu customer experience, success, care czy user experience. Otwartość na świat. Trzymanie ręki na pulsie. Znajomość branż, z którymi pracujemy.
7. Marketing, to nie mecz w tenisa czy szachy. Nie oczekujmy tutaj jasno określonych zasad postępowania i reguł na jasno wytyczonym boisku. “Jedno nieoczekiwane zdarzenie może wywołać chaos w najbardziej złożonym modelu. ” - Taleb Nassim Nicholas - tym bardziej w marketingu. Żyjemy w świecie VUCA. To raz. Dwa, w marketingu warto pamiętać, że nie wszystko co ma sens, działa. I nie wszystko, co działa, ma sens. 
8. Grupa docelowa, to nie wszyscy. I na poziomie teoretycznym, to wiemy. W praktyce o tym nadal często się zapomina. Tworzenie person i badań pozwalających na ich stworzenie, to nie widzimisię i coś niewartego nakładów finansowych: to podstawa.
9. Media społecznościowe nie są odpowiedzią na wszystkie problemy. To tylko (i aż) narzędzie. Reklama w Social Media to za mało. Sprzedaż generuje marka. Nie agencja, Facebook czy marketer.
10. Stereotypy. Którym na co dzień ulegamy. Jak w nie nie wpadać? Miej na uwadze:
  • •Pokolenia
  • •Trendy
  • •Psychologię
  • •Ekonomię behawioralną
  • •Neuromarketing
  • •Raporty i podsumowania rynkowe
  • •Charakterystyki konsumentów
A Ty co dodałbyś_dodałabyś do tej listy?
Promocja wydarzeń w Social Media
Promocja eventu w mediach społecznościowych, to nie tylko założenie wydarzenia na Facebooku i zaproszenie tam znajomych. To niejednokrotnie długotrwały proces, który powinien być przemyślane i zaplanowany. Jednocześnie proces, który się opłaca, w szczególności jeżeli zależy nam efektywności takiej promocji. Jak zrobić to dobrze? Przeczytaj ten artykuł, a następnie wdróż poniższe porady w życie. 
Poniższe rady i kroki do wcielenia tyczą się przede wszystkim eventów, które odbywają się na żywo. W świetle ostatnich wydarzeń, królowały eventy online: webinary, transmisje na żywo, sesje AMA. Paradoksalnie promocja takiego eventu w kontekście planowania i promocji, nie różni się aż tak bardzo, jak promocja eventu na żywo. Zatem jak najbardziej poniższe rady będziesz mógł wcielić również przy promocji wydarzeń w Internecie. 
Uwaga! Pamiętaj o tym, żeby już w nazwie wydarzenia zaznaczyć czy jest ono online czy offline. Rys. 0 Przykład dobrego nazwania wydarzenia 
Jakie Social Media?
Zastanów się, w których kanałach chcesz promować swoje wydarzenie. To właśnie dla nich będziesz budował plan. Co powinieneś wziąć pod uwagę? 
  • Ludzie, a konkretnie grupa odbiorców Twojego wydarzenia. W jakich Social Media bywa? W jakich spędza czas i jest aktywna? To oczywiście, że musimy wybrać medium, w którym są obecni. 
  • Czas, Twój czas jaki możesz poświęcić na promocję wydarzenia. Ewentualnie czas Twojego zespołu. Jeżeli nie ma go za dużo, być może lepiej postawić na jedno medium, ale dobrze prowadzone. 
  • Obecność - czy Twoja marka już istnieje w danym medium? Zdecydowanie promocja będzie prostsza w kanałach, które już znasz i gdzie znają Ciebie. 
  • Dane historyczne. Jeżeli to nie pierwsze promowane przez Ciebie wydarzenie, sprawdź jaka była aktywność w konkretnych kanałach. Skąd był największych ruch na landing page wydarzenia? 
  • Benchmarki. Znajdź wydarzenia podobne do Twojego, w tej samej branży i sprawdź w jakich Social Media się promują. Zobacz, jakie jest zaangażowanie w każdym z konkretnych mediów. Wyciągnij z tego wnioski. 
  • Rekomendacje, np. w poniższym artykule. Być może odkryjesz możliwości albo zainspirujesz się do działania i to będzie punktem zapalnym do wybrania konkretnego medium albo mediów. 
Spójność i branding. 
Zapewne stworzyłeś spójną identyfikację swojego wydarzenia: logo, grafiki, fonty. Jeżeli nie, pora nadrobić zaległości! Jako ludzie lubimy rzeczy estetyczne, a spójność oraz branding budują świadomość marki. Niezwykle ważne, np. jeżeli będziesz chciał tworzyć kolejne wydarzenia w cyklu. Ten branding powinien również przełożyć się na komunikację we wszystkich kanałach Social Media, które wybrałeś. Przykład wydarzenia o spójnym brandingu
Co musisz wcześniej przygotować? 
  1. Elementy graficzne / szablony postów do wcześniej wybranych Social Media. 
  2. Nazwę wydarzenia, która będzie również odpowiednia np. do nazwania wydarzenia w Social Media (na wydarzeniach Facebooków masz ograniczoną liczbę znaków, nie możesz także stosować wszystkich znaków). 
  3. Oficjalny hashtag wydarzenia, który zakomunikujesz swoim odbiorcom, a który będą mogli używać tak i w czasie trwania wydarzenia, jak i wcześniej.
Pozostałe kwestie organizacyjne
Zanim przejdziemy do omówienia konkretnych kanałów i możliwości z nimi związanych, powinieneś zastanowić się również nad 4 poniższymi elementami. 
Jak chcesz sprzedawać bilety? 
Niezależnie czy Twoje wydarzenie jest odpłatne czy też nie, powinieneś przemyśleć formę rejestracji na wydarzenie. Jeżeli jest ono płatne, najlepiej skorzystać z narzędzi zewnętrznych (np. Eventory czy Evenea), bądź własna strona www (czy to własny system czy faktury proforma). Ważne jest, aby linki do sprzedaży wydarzenia zawrzeć w informacjach we wszystkich socialach, które wybrałeś. 
Jeżeli wydarzenie jest darmowe i tak powinieneś przemyśleć formę rejestracji na nie. Bardzo dużo ludzi klika, że “Wezmą udział” albo są “Zainteresowani”, a następnie nie pojawia się na wydarzeniach. Lepszą opcją, ponownie, jest skorzystanie z serwisów zewnętrznych (wcześniej wymienionych), zapisy mailowe albo podwójna weryfikacja na Facebooku. 
Ramowy opis wydarzenia
Przyda się do dostosowywania informacji w konkretnych Social Media, jednocześnie nie zapomnisz o żadnych ważnych informacjach. Co powinno znaleźć się w takim opisie? Poniższa lista nie wyczerpuje zapewne wszystkich informacji, ale jest dobra na początek. 
Checklista - co powinien zawierać opis wydarzenia
  • Jednoznaczna nazwa wydarzenia. 
  • Miejsce, data, godzina wydarzenia. 
  • Informacja o zapisach bądź zakupie biletów. 
  • Lista rezerwowa i opcje zapisu na nią. 
  • Liczba miejsc na wydarzenie. 
  • Prelegenci / osoby występujące. 
  • Oficjalny #. 
  • Wydarzenia towarzyszące. 
  • Dłuższy opis zachęcający do przyjścia na wydarzenie. 
  • Dlaczego warto? 
  • Jeżeli są, testymoniały uczestników poprzednich wydarzeń. 
  • Opcja rezygnacji z biletów. 
  • Parking oraz WiFi. 
  • Organizatorzy, partnerzy, sponsorzy.  
Nazwa Twojej marki krok po kroku
Pierwsza rzecz, do której siadamy tworząc markę i otwierając biznes, to często wymyślenie nazwy dla firmy. Czy to dobra droga? Nie do końca. 
Proces tworzenia nazwy, to element procesu brandingowego. Zanim zabierzemy się do wymyślenia nazwy musimy odrobić pracę analityczną, badawczą i po prostu strategiczną. Nazwa More Bananas (mojej agencji) była wynikiem pracy nad marką. Jej pozycjonowaniem, wartościami, obietnicą, finalnie celami oraz w dłuższej perspektywie wstępnie planowanym zakresem działania. Nie inaczej było z nazwą mojej jednoosobowej działalności gospodarczej. Po prostu Anna Ledwoń. Buduję swoją markę osobistą, a nie drugą firmę. 
Nazwa zostaje z Tobą na lata. Często nie zmieniamy jej nawet w procesie rebrandingowym. Nazwa marki jest czymś długoterminowym, a często tworzymy ją w kilkanaście minut na bazie rozmów ze znajomymi albo własnych preferencji. Nie tędy droga. 
Zatem którędy? Poniżej znajdziesz 10 drogowskazów, które ułatwią Ci przejście przez ten proces. 
Zasada 5-10
Nazwa powinna mieścić się w tylu znakach (ze spacjami włącznie). Czy może być dłużej? Jasne, nie chodzi o to, żeby mierzyć to “z linijką w ręce”. Ale nie przesadzajmy z długością. 
Stwórz mapę skojarzeń i myśli. 
Może być w digitalu, może być offline. Ja często wybieram po prostu szkicownik, w którym sobie rozrysowuję skojarzenia. Może to być również tablica albo żółte karteczki. W onlinie pomogą Ci takie aplikacje jak Miro, Mural czy nawet Canva. 
(Nie) zdradzaj w nazwie o czym jest marka
Szkoły są dwie. I nie ma jednej słusznej drogi. 
  1. Z jednej strony marka “powinna mówić sama za siebie”. Powiązanie tematyczne / branżowe / produktowe sprawia, że markę można lepiej zapamiętać. Tutaj chociażby możemy mówić o takich markach jak Hummus Ammamusi, Majobez czy Body Boom. 
  2. Z drugiej strony jeżeli nie wiemy, co będziemy produkować lub oferować za 6 czy 8 lat. Bądź wiemy, że nasze portfolio zdecydowanie się poszerzy warto sięgnąć po bardziej uniwersalną nazwę. Biedronka jako nazwa sklepu czy More Bananas jako nazwa agencji to idealne przykłady tej drogii. 
Synonimy, wyrazy bliskoznaczne, homonimy, homofony. 
Homonimy to wyrazy brzmiące tak samo, zapisane tak samo, ale znaczące co innego, np. zamek. Homofony to wyrazy o identycznym brzmieniu, ale innym zapisie, np. morze i może. Synonimów i wyrazów bliskoznacznych wyjaśniać nikomu nie trzeba. Szukaj metafor i porównań. Szukaj i jeszcze raz szukaj kreatywnych rozwiązań, które sprawią, że Twoja nazwa zdecydowanie da się zapamiętać. 
More Bananas to więcej bananów (#KarmimWiedzą), ale i jednocześnie skojarzenie z więcej pieniędzy (zwiększamy zaangażowanie Twoich Klientów, przez co zwiększamy Twoje zyski). 
Prostota, ale i oryginalność
Nawet jeżeli Twoja nazwa będzie kreatywna, niech nadal będzie prosta. Oksymoron? Niekoniecznie. Nawet jeżeli wymyślisz oryginalną nazwę, niech będzie maksymalnie prosta do zapamiętania, wymówienia i zapisania. 
Nie musisz trzymać się poprawności językowej
O ile Twoja grupa docelowa to zrozumie i doceni! Nie przesadź z tworzeniem języka polskiego “na nowo”. Pamiętaj o semantyce, gramatyce, ortografii czy logice. Na pewno chcesz złamać te zasady? 
Etyka
Po prostu. Twoja nazwa nie może budzić negatywnych skojarzeń, być nieetyczna, na granicy prawa. Energetyk “Super Ruchacz” zdecydowanie nie spełnia tego podpunktu. 
Zabawa słowem
Niech nazwa Cię nie ogranicza. Wykorzystuj metafory, porównania, neologizmy (w granicy rozsądku). Łącz ze sobą słowa. Szukaj rozwiązań w innych językach czy slangu. Pamiętaj jednakże cały czas o grupie docelowej i tym, że slang się dezaktualizuje, język jako taki - nie. 
Sprawdź inne języki
Osram co prawda już zadomowił się na polskim rynku i nikogo nie dziwi, jednakże początki na pewno nie były łatwe. Takie nieodrobione zadania domowe zdarzają się niestety często. 
Sprawdź domenę
Po prostu. I to nie tylko .pl, ale również .com, .eu czy inne. Od razu w ramach możliwości zarezerwuj większość. 
A jak dodaje Artur Pajkert z cyberfolks.pl:
“👉 Test słuchu - podyktuj nazwę przez telefon i przekonaj się, czy osoba z drugiej strony zapisała poprawnie
👉 Sprawdź, czy nie jest to nazwa prawnie chroniona (https://uprp.gov.pl/pl/wyszukiwarki/miedzynarodowe-bazy-danych) - być może ktoś zastrzegł już podobny znak towarowy słowny lub słowno-graficzny w klasie, którą planujesz się zajmować. Lepiej wiedzieć to na etapie myślenia o nazwie, niż dowiedzieć się później, czytając pisma od prawników.
👉 Rejestrując domenę z myślnikiem - zarejestruj od razu wariant także bez niego (jeśli nazwa zawiera myślniki)
👉 Pamiętaj, że w domenie możesz użyć tylko małych liter, cyfr i myślników (z drobnymi ograniczeniami, ale raczej pomijalnymi dla procesu wymyślania nazwy).”
Podobało się?
Zostaw łapkę w górę! I koniecznie podaj dalej.
Możesz również postawić mi kawę. ☕ https://buycoffee.to/ledwoledwo
Czy podobało Ci się to wydanie newslettera?
Kliknij tutaj, aby anulować subskrypcję.
Jeśli ktoś przesłał Ci dalej tego maila i spodobał Ci się, możesz zasubskrybować ten newsletter tutaj
Starannie sporządzone przez Ania Ledwoń-Blacha przy użyciu Revue.